 |
|
To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące...;)
|
|
 |
|
` Może to wszystko to fikcja, wizja.
Jestem na prochach.
Więc skąd to uczucie że tak bardzo Cię kocham ... ?`
|
|
 |
|
` i snila ze dla niego tanczy a on ukradkiem bije brawo`
|
|
 |
|
Miłość w naszych czasach nie istnieje, trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać .
|
|
 |
|
I to że odchodziłam z płaczem nie zrobiło na tobie żadnego wrażenia. W myślach pragnęłam byś mnie zatrzymał, pobiegł za mną, przytulił...Pozwoliłeś mi odejść, chociaż kiedyś obiecywałeś, że będziesz przy mnie zawsze.
|
|
 |
|
i ta głupia nadzieja, ze napiszesz, ze popełniłeś błąd rozstając się ze mną, ze nadal mnie kochasz, że chciałbyś dostać druga szanse...podświadomość pełna nadziei .
|
|
 |
|
bez niego wszystko straciło sens, podstawowe czynności wykonywała przymusowo, nie chciała jeść...wszystko wydawało jej się tego samego, szarego koloru. Wstając rano, codziennie zastanawiała się czy warto. Czym było jej życie bez niego...
|
|
 |
|
jeszcze ten jego tekst ,,zostańmy przyjaciółmi", na który chciałam odpowiedzieć tylko słodkie sipierdalaj.
|
|
 |
|
nic nie mówiła, tylko odwróciła się i odeszła, bo miała nadzieje, że jeśli coś jeszcze do niej czuje to ją zatrzyma, nie pozwoli jej odejść...lub pójdzie z nią...
|
|
 |
|
najgorsze jest to, że jej łzy nie robiły na nim żadnego wrażenia, jeszcze tak nie dawno mówił ze kocha, że nie da jej skrzywdzić, a to on sam skrzywdził ją najbardziej, zadał jej okropny ból, bezlitośnie wbijając nóż prosto w serce..
|
|
 |
|
to chyba wszystko za bardzo mnie dotknęło...nie wiedziałam że tak będzie. Myślałam, że moge bez niego żyć, myliłam się...był dla mnie bardzo ważny i może dlatego jego odejście tak mnie zabolało...
|
|
|
|