Jesteś aniołem. Ale nie takim białym. Czarnym, upadłym aniołem. Jesteś idealny. Ale pochodzisz z piekieł. Bo ranisz wszystko wokół. Bo sprawiasz że ich życie spada w dół. Wiem bo przeżyłam. Wiem bo życie nie raz mi pokazało kim jesteś.
Jesteś dla mnie kimś innym. Wszyscy byli tacy sami, wystarczyło kilka słówek i owinęłam ich koło palca. Ale ty jesteś inny. U Ciebie się tak nie da... Przez to jesteś bardziej niedostępny,ale dalej próbuję. Nie poddam się.