 |
|
nie zapomnij synu nigdy te słowa tak bolały kiedy matka odchodziła łzy z oczu same leciały mamo kocham cię pamiętaj jeżeli odejdziesz ze świata nie odejdziesz mi z serca popłakała się patrząc w oczy mu ze strachem synu mój jedyny proszę pamiętaj o matce na łożu szpitalnym przy wodzie i lekach jego mama odchodziła nie ma na to rady lekarz syn tłumaczył mamo wszystko będzie dobrze mama ze strachem w oczach synu przecież ja odchodzę , mamo przecież nie możesz zawsze byłem dobrym chłopcem nagle cisza zapała zatrzymał się krwiobieg nie wyczuwalny puls nie ma nawet już tętna słowa lekarza twoja mama odeszła bardzo mi przykro nic nie mogłem poradzić chłopak nawet nie słuchał patrzył na zwłoki matki przytulił ją na koniec odchodząc pocałował mamo kochana zapamiętaj te słowa żałobę mam na wieki smutek i tęsknota pamiętaj na zawsze w moim sercu bardzo mocno Cię Kocham . [*] / pzsm
|
|
 |
|
I po cholerę nam to było? Czemu wtedy znaleźliśmy się w tym samym miejscu? Po co na siebie spojrzeliśmy? Po co rozmawialiśmy? Niepotrzebnie podtrzymywaliśmy kontakt, a potem jeszcze chwyciliśmy się za dłonie, idioci, wielcy idioci. Po co nam to było? Tak pięknie mówiliśmy, a teraz nie stać nas na głupie "cześć". Wiem, że to okrutne, ale dziś? Dziś wolałabym Cię nigdy nie spotkać, przepraszam./esperer
|
|
 |
|
Chce ominąć banał i odnaleźć serce, które mam nadzieje bije dla mnie gdzieś na świecie
|
|
 |
|
Byliśmy młodsi. Kiedy trzymałam Cię za rękę, ogarniał mnie paniczny lęk, bo oto miałam w dłoni cały mój świat i tak bardzo bałam się, że nie zdołam go utrzymać. Nie radziłam sobie z tą odpowiedzialnością. Kochałam Cię, chyba nadal kocham, ale przestraszona byłam mocniej. Chciałam być idealną dziewczyną a potykałam się na każdym kroku. Odeszłam, nawet nie dając Ci szansy na powiedzenie, że takiej mnie właśnie potrzebujesz. Teraz jesteśmy starsi, nie ma w nas tej naiwności i patrząc wstecz widzę, że nasza miłość była perfekcyjna. Taka niewinna, taka szczera. Teraz każde z nas kombinuje, mówi, że kocha, a nawet to nie zauroczenie. Zepsuliśmy to. Zabiliśmy to dziecko, dokonaliśmy aborcji na tej miłości. Wyskrobaliśmy uczucia z naszych serc. Patrzymy na siebie jakoś tak obco, wiemy, że coś, gdzieś, kiedyś, ale w świecie dorosłych liczą się zyski, a nie trzymanie za rękę./esperer
|
|
 |
|
moja walka , moje życie nigdy na dnie , zawsze na szczycie !
|
|
 |
|
radość i złość tak naprawdę nie istnieje jest tylko miłość poczuj ją , uwierz w jej istnienie.
|
|
 |
|
w moim sercu panuję smutek. Widzisz!!! Nawet niebo płacze razem ze mną. Na Twoim grobie rozbłysnęło dziś światełko, ilością zniczy bo tylko w taki sposób mogę oddać charakter Twojego święta.
Tak bardzo mi Ciebie brakuję w każdej chwili mego życia.
Była byś taka dumna i szczęśliwa ze swojego syna
- Ostatnio usłyszałem na pogrzebie słowa: .... nie pytam Boga czemu mi ją zabrałeś ale dziękuje, że mi ją dodałeś.... A Ja bym dodał: że za wcześnie mi ją zabrałeś!!!!! Mieliśmy tyle rzeczy jeszcze razem do zrobienia i tyle wspólnych pasji. Od Twojej śmierci mija 13 lat a Ja się czuję jak bym to było wczoraj.... i chyba już nigdy się nie pogodzę, że Cię nie będzie. Gdyby tylko można było cofnąć czas....
Czuwaj nade mną i chroń mnie od złego w każdej sekundzie mego życia.
|
|
 |
|
Uklęknę na jedno kolano. Popatrzę Ci głęboko w oczy, jak zawsze będzie czuć to ciepło jakie od Ciebie bije. Twój delikatny uśmiech doda mi odwagi i otuchy. Wezmę się w garść. Ze spokojem w głosie wyznam Ci obietnicę miłości. Nie taką, którą rzuca się na wiatr, lecz szczerą i prawdziwą. Złożę Ci przysięgę, pragnąc Twojego szczęścia. Bo przecież Ty w tym wszystkim jesteś najważniejsza. Zdziwiony wzrokiem spojrzysz na mnie, a ja nadal nie zamilknę. Będę wypowiadał słowa, które przy Tobie przychodzą z taką łatwością. Powiem to co już nie raz słyszałaś, a to co wprawia Cię w lekkie zakłopotanie i radość. Nie to co chcesz usłyszeć, lecz to co wypowiada moje serce. Delikatnie ujmę Twoją prawą dłoń i zadając Ci pytanie, wsunę na palca pierścionek. Będzie on symbolizował naszą miłość. // nic_nieznaczacy
|
|
 |
|
Nie pytasz dokąd idę, ale wiem, że idziesz ze mną.
|
|
 |
|
Ja już się nie smucę. Ja od razu rezygnuję./esperer
|
|
 |
|
Mam już dość wiesz? Ciągłych upadków i powrotów do miejsc w których na mnie nie czekasz. Mam dość czekania aż znów staniesz na progu mego serca i witając mnie pocałunkiem, wypełnisz cały mój świat. Moja dusza każdego dnia upada coraz bardziej, znikam stąd i wiesz z ogromną nadzieją w sercu, że nigdy tu nie wrócę. Nie chcę tu być bo wszystko wiąże mnie z Tobą. Każdy oddech, uśmiech. Każda ulica i wspomnienie. Jak mam przestać czekać skoro kładąc się do łóżka nadal czuję Twój zapach? Widzę jak leżysz obok mnie i wędrując dłonią po moim ciele, kreślisz nowe szlaki naszej miłości. Jak mam wybaczyć sobie utratę Ciebie? Jak mam podnieść się z kolan i ruszyć do przodu bez ciepła Twego ciała tak blisko mnie, bez melodii mego serca, którą tworzyłaś swym śmiechem i szeptem. Nie wiem w którą z dróg skręciłaś gdy puściłaś mą dłoń ale nieważne w którą stronę zmierzasz odnajdę Cię by znów podarować Ci swoje serce. Przecież bez Ciebie nie jest nic warte, zupełnie jak ja./ mr.twoj
|
|
 |
|
Na ręce kładę Ci serce
maleńkie serce me,
które na zawsze miłością darzyć Cię będzie
|
|
|
|