 |
|
Lecz w mojej głowie co moment powraca myśl o Tobie, o tym żebyś była tu...
|
|
 |
|
Lepiej żeby zniszczyła Cię prawda niż pocieszało kłamstwo.
|
|
 |
|
Śnił mi się, ale to nie był dobry sen. Dał zbyt dużo nadziei, która znikła po otwarciu oczu./esperer
|
|
 |
|
"Gdyby mi ktoś powiedział, gdybym miał choć odrobinę gwarancji, że będę mógł być z Tobą, choć przez rok, choć przez pół roku, a potem - śmierć, to bym pojechał do Ciebie. To nie melodramat; to wyznanie tego, który na pewno - z całym idiotyzmem i kabotynizmem - najwięcej Cię kochał. W końcu przyjdzie taka noc. kiedy prześpisz się z innym. Ja Ci się nigdy nie podobałem, ale to inna sprawa. Mnie lepiej być pijanym, niż myśleć, że ta chwila w końcu przyjdzie. Ale jeszcze nie rób nic ostatecznego. Jesteś taka młoda. Masz jeszcze czas. Każdy chce być szczęśliwy. Ja chciałem być szczęśliwszy od innych. Ale Bóg mnie ukarał. Balem się o Ciebie. Wiesz czego się bałem. Ale dzisiaj, to wszystko co nas dzieliło, nie wydaje się tak ważne.
(..) Ale czekaj. Jeszcze czekaj. Jesteś taka młoda. To nic nie znaczy, bo powinnaś właśnie teraz być szczęśliwa. Ale ja też jestem sam: pamiętaj, że jestem zupełnie sam. Jeszcze trochę czekaj. Jeszcze trochę, ja też nie jestem szczęśliwy.
Czekaj, czekaj."
|
|
 |
|
I nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo można się uzależnić od człowieka przez kilka miesięcy
|
|
 |
|
''Nie umiem wyrażać tego co czuję w słowach
Nie wiem co mam Ci powiedzieć. Co? Że Cię kocham?''
|
|
 |
|
Nie jestem na tyle wyjątkowa, żebyś rzucał cały świat dla mnie.
|
|
 |
|
Ciemnieje niebo swą warstwą pochłaniając moje serce. Mrok rozprzestrzenia się błyskawicznie, jakby był wystrzelony z łuku, który od początku znał swój cel. Zapominam o wczorajszym dniu, w którym miałem choć trochę nadziei. Wyciągam z szuflady Twoje zdjęcie i zaczynam rozumieć, że to Ty Nią byłaś, byłaś nadzieją, która trzymała mnie przy życiu i nagle zniknęła, jak słońce za horyzontem na otwartym oceanie. Wszystko jest takie kruche, nawet moje dłonie, tak silne zmieniły się w zapałki, które łamią się z każdym kolejnym uderzeniem w ścianę. Bezsilność przejęła kontrolę nad całym moim światem. Życia już nie ma, chyba, że można żyć wspomnieniami. Wspomnienia mnie budują, chyba, że wrócisz i mi je zabierzesz siłą./mr.lonely
|
|
 |
|
Sama dojdę do tego stanu szczęścia, bez żadnej pomocy innych osób. Docenię, uszanuję i będę dbała o nie zawsze.
|
|
 |
|
Nie chciałbyś zobaczyć mnie jak płaczę. Żaden z moich znajomych nie mógł znieść tej rozpaczy, więc nie gadaj, że Ty dałbyś radę. Ty, największy egoista, jakiego w życiu poznałam, dla którego tylko jedna osoba jest najlepsza i najważniejsza. Zabieraj tą swoją domniemaną pomoc i zajmij się swoim szczęściem.
|
|
 |
|
Przyciągam Cię do siebie i zaczynam namiętnie całować. Wplatam palce w Twoje długie włosy. Czuję jak kąciki Twoich ust delikatnie unoszą się ku górze. Po chwili się ode mnie odsuwasz i kładziesz się obok. Twoja głowa spoczywa na moich kolanach. Nasz wzrok się spotyka, a my zawzięcie wpatrujemy się w siebie. Czuję jakby czas się zatrzymał. Dłonią delikatnie gładzę Twoją twarz. Zamykasz oczy i zaczynasz mówić: '' Maciek wiem, że jest ciężko, ale nie możemy się poddawać, musimy czerpać z każdego oddechu jakby miał być naszym ostatnim. Musimy korzystać z chwil gdy jesteśmy razem, kiedy jest nam to dane. Musimy cieszyć się z każdej wspólnej sekundy. Trzeba doceniać takie chwile jak te, mimo tej prostoty jest ona tak piękna i wyjątkowa. Jesteśmy razem, a to się dla nas liczy. '' Delikatnie pochylam się i zaczynam Cię całować, dziękując Ci za to, że przy mnie jesteś i wspierasz w chwilach mojego załamania. // nic_nieznaczacy
|
|
 |
|
Złota jesień z dnia na dzień coraz bardziej gości się w naszych sercach, odchodzisz z głową uniesioną ku górze, w dłoni trzymając małą garstkę wspomnień, którą pewnie i tak zgubisz gdzieś po drodze. Zbyt mało czasu minęło bym mógł tak po prostu zamknąć za Tobą drzwi. Uniosłem ręce do góry, robiąc wyrzuty Bogu, że to właśnie on odbiera mi wszystko, co daje mi choć odrobinę szczęścia. Najpierw Ona, teraz Ty, czy naprawdę zasłużyłem na wieczną samotność, w której jedynymi towarzyszami jest alkohol i papierosy? Chciałbym poznać jasną stronę życia, która da mi nadzieję na to, że mój świat nie skończył się wraz z Twoim odejściem./mr.lonely
|
|
|
|