 |
A codziennie rano przyklejam uśmiech do twarzy, maluję rzęsy tuszem, zakładam najlepsze ciuchy i udaję, że bez Ciebie też da się żyć.
|
|
 |
- Przecież ona ciągle sie uśmiecha. - To spójrz na nią, gdy jest sama.
|
|
 |
Zrozum, ode mnie nie usłyszysz 'przepraszam' - choćby nie wiem jak Ci się ono należało.
|
|
 |
Gdy zobaczysz w moich oczach łzy, nie pytaj dlaczego, bo i tak Cię okłamię. Ale bądź przy mnie i oboje milczmy. Dla mnie cisza, to lekarstwo. Bo ja jestem inna. Mam swój własny świat. Zamykam w sobie ból. Chcę go udusić, a potem wypłakać. Cały czas z nim walczę. Nie umiem się zwierzać, bo bardzo mnie to boli. Wszyscy mają mnie za zakręconą dziewczynę, która cały czas się śmieje. Ale ja się śmieję, żeby nie płakać. Gdy popatrzysz w głąb mych oczu, poznasz prawdę. Tylko tak możesz zobaczyć, co czuję...
|
|
 |
prawda jest taka, że wszyscy Cię skrzywdzą. musisz tylko potrafić odróżnić tych, dla których warto cierpieć.
|
|
 |
Nie wierzę w podziały, nie uznaję granic ale nie mam żadnych złudzeń, nie jesteśmy tacy sami, choć złączeni wspólną pasją, różni światopoglądami, zdaniami na każdy temat, odmiennymi zasadami, nikt z nas nie jest idealny, mamy prawo do pomyłek, mamy prawo iść do przodu, stanąć w miejscu, zostać w tyle, potem przyznać się do błędu - przed takimi czoło chylę, którzy nie boją się upaść, aby podnieść się za chwilę.
|
|
 |
Nigdy nie kłam, nie uciekaj, nie oszukuj i nie pij. Jeśli musisz skłamać to w objęciach osoby, którą Kochasz. Jeśli musisz uciec to tylko od złych ludzi. Jeśli musisz oszukać, oszukaj śmierć. A jeśli musisz pić, pij w chwilach, które zapierają dech.
|
|
 |
Nie mogłem znieść myśli, że płaczesz. Tym czasem stajesz przede mną i dławisz się własnymi łzami. Patrze na to, mam świeczki w oczach. Nie pozwalasz się przytulić, nie mogę się do Ciebie zbliżyć, zabraniasz pocieszać. Nie potrafie znieść tego widoku, a Ty bardzo dobrze wiesz, jakie zadajesz mi tym cierpienie.
|
|
 |
To nie tak, że już Cię nie kocham. Po prostu znudziło mi się czekanie na Ciebie i na to aż w końcu dorośniesz.
|
|
 |
Gdyby została mi ostatnia godzina życia ? wybrałabym tylko trzy opcje. najpierw pożegnała się z rodzicami, i dała im do zrozumienia jak bardzo ich kocham. następnie zobaczyłabym się z przyjaciółmi, wypiła z Nimi ostatnie piwo i poczuła smak wolności. na końcu, w ostatnich pięciu minutach poszłabym do Ciebie, by nacieszyć oczy Twoim widokiem. a gdy zostałyby mi trzy sekundy życia powiedziałabym Ci jak bardzo Cię kocham - potem bym znikła, nie słysząc tego jak odpowiadasz , że nie czujesz tego samego.
|
|
 |
nie chcę mi się już siedzieć dostępną na GG, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie. nie chcę już, co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał SMSa. nie chcę za każdym razem wychodząc ze szkoły rozglądać się we wszystkie strony...Kurwa nie chce! ;(
|
|
 |
Spuściła wzrok, milczała. - Co jest mała? - Zapytał. Chciała wykrzyczeć mu wszystko: to, że go kocha jak nikogo innego, to, że wieczorami ma strasznie mokre oczy gdy o nim myśli, a na koniec, to jak bardzo go kocha, a zarazem nienawidzi. Odpowiedziała tylko - Zagapiłam się, sorki.”
|
|
|
|