 |
|
Jesteśmy więźniami czasu i doświadczeń,
drogę do klucza musimy znaleźć sami.
|
|
 |
|
Serce a rozum. Wybierz pierwsze – wezmą
Cię za ślepego głupka. Wybierz drugie –
wezmą Cię za bezuczuciową bestię.
|
|
 |
|
Kiedyś był dla mnie ważny. Był pierwszym facetem, który dawał mi szczęście samą swoją obecnością i który potrafił sprawić, że nie liczyło się nic więcej. Uwielbiałam spędzać z nim czas, a uczucie jakie narodziło się w moim sercu od razu wzięłam za miłość. Mieliśmy wzloty i upadki, ale ja cały czas trwałam i wierzyłam, że to co było między nami mogło przezwyciężyć wszystko. Pewnego dnia jednak pękła naiwna nadzieja, że stworzymy coś wspaniałego i trwałego. Uciekły myśli o miłości, a serce nagle stało się puste. I cały czas zastanawiam się jak, mimo całego tego zła, które mi wyrządził, w tak szybki sposób staliśmy się dla siebie obcymi ludźmi. Dlaczego teraz kiedy spogląda w moją stronę zachowuje się jakby widział mnie po raz pierwszy, a ja mam wrażenie, że tak naprawdę nigdy go nie poznałam? Nie, to nie przynosi smutku ani bólu, przynosi jedynie myśli, że czasem przeszłość faktycznie pozostaje już tylko odległą i nic nie znaczącą przeszłością. / napisana
|
|
 |
|
-śmierdzę fajami?
-mamy się zapytaj .
/hermenegildaaa
|
|
 |
|
Tak jak jest teraz jest zajebiście .
nie chcę aby coś się zmieniło , by ktoś doszedł czy odszedł .
ta spółka jest zajebista . /hermenegildaaa
|
|
 |
|
Piątka to już tłum ../hermenegildaaa
|
|
 |
|
Bo widzisz ja jestem osobą, która w oczach innych wszystko robi źle. To nic, że się staram, że mi na czymś bądź na kimś zależy. To naprawdę nie ważne, zawsze będzie źle. Przecież jestem ta najgorsza, nie potrafię niczego poprawnie doprowadzić do końca. Nie wiem dlaczego tak jest. Nie wiem czemu ludzie postrzegają mnie właśnie w ten sposób i tak krytykują. Może jednak lepiej będzie jeżeli stanę się egoistką, już nikomu nie pomogę, nic nie zrobię dla kogoś, będę sama dla siebie. Jeżeli zamiast dziękuję, zamiast dobrego słowa mam ciągle słyszeć krytykę to odpuszczam. Nie mam ochoty robić czegoś na siłę. Skończyło się. / napisana
|
|
 |
|
Nadal mi przykro , że ta przyjaźń tak szybko się skończyła .
widocznie tak miało być .
może i masz mnie dość , ale nie znaczy też , że mamy udawać , że się nie znamy przydałoby się czasem choćby zwykłe ,,hej"/hermenegildaaa
|
|
 |
|
Cz.2 Dlaczego więc tak cierpię? Nie chciałam się przywiązywać, nie chciałam wierzyć w Twoje słowa. Wiedziałam przecież, że nie powinnam. Byłam pewna, że jestem bardziej odporna na te wszystkie obietnice, że nie ma możliwości, aby niespełnione mnie skrzywdziły. Widzisz, chyba jednak nie byłam tak silna i nieczuła na nie. Chyba za bardzo w nie uwierzyłam. W momencie, kiedy w grę wchodzą rozum i serce, niczego nie można być pewnym. Popatrz, rozum przecież wiedział, że nasza historia w każdej chwili może dobiegnąć końca, a jednak serce - może nawet nieświadomie- żyło w złudzeniu, że ona nigdy się nie skończy. Skończyła się. Tylko tym razem żadne, nawet najbardziej wyszukane słowa, nie pomogą zrozumieć dlaczego tak właśnie stało się. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 To nie jest tak, że żyłam w błogiej nieświadomości i pewności, że nasza historia nigdy się nie skończy. Nie, wcale tak nie było. Ciągle pamiętałam, że może wydarzyć się coś, co zmieni zdarzeń bieg i nie pozwoli dalej nam iść razem. Miałam świadomość, że słowa mogą zawieść, że to tylko słowa, które niekoniecznie muszą się spełnić. Pamiętałam, że jesteśmy tylko ludżmi, słabymi, pogubionym i jeszcze trochę niepewnymi swoich uczuć. Ludźmi, którzy mogą wzajemnie się na sobie zawieść. Nie potrafię zapomnieć tych dni, kiedy bałam się, że to ja jakoś Cię skrzywdzę, że nie uda mi się wystarczająco kochać i być dobrą dla Ciebie. Chciałam żebyś miał ode mnie wszystko, co najlepsze. Miałam także świadomość, że Ty również możesz mnie skrzywdzić, że wystarczy moment, abyś sobie nas odpuścił i odszedł. Naprawdę w mojej głowie, kłębiły się różne możliwości, w końcu wiedziałam, że wszystko może się zdarzyć.
|
|
|
|