 |
|
To niewiarygodne, ze kiedyś byleś tak blisko mnie, ufałam Ci mogłeś zrobić mi dziurę w serce, albo je złamać na kilkaset kawałków. A teraz nie ma Cie tutaj, spieprzyłeś to i jeszcze się z tego śmiejesz, choć podobno uważasz ze mnie kochasz. Śmieszne. Tak się nie zachowuje osoba która kocha. Ale ciesze się ze przejrzałam na oczy i teraz mogę układać sobie życie z kimś innym, kto doceni to ze jestem wierna, i nauczyłam się coś na swoich błędach.
|
|
 |
|
Me uczucia w tym momencie to ciekawe zagadnienie.
|
|
 |
|
Nie jesteś mi obojętny na bank.
|
|
 |
|
Nie będzie nas tylko będziemy gdzieś tam w swoich miastach chlać by nie pamiętać.
|
|
  |
|
I są tacy którzy kochają Ciebie takim jakim jesteś.
|
|
 |
|
Dziękuję za uświadomienie mnie, że nigdy nic dla nikogo nie będę znaczyć. / jachcenajamaice.
|
|
 |
|
Powinnam Ci podziękować, dzięki tobie zmieniłam podejście do życia, nauczyłam się tego, że nie powinnam się przyzwyczajać i żyć chwilą.
|
|
 |
|
Widzę, że mam jeszcze resztę szczęścia pod podeszwą, idę bezszelestnie najbezpieczniejszą ścieżką, pędzę, bo czas lubi spierdalać nam strasznie, wierzę szczerze, że nie zgubi nas naprawdę.
|
|
 |
|
Wszystko mnie wkurza , nic mi się nie chce nie wysypiam się , a myśli? Myśli rozpierdalają mi głowę , przerastają mnie , z jednej strony chce mi się ryczeć , a z drugiej to wszystko mnie śmieszy , nie potrafię być poważna , uśmiech też przychodzi mi z trudnością , czuję się całkiem nie potrzebna w jakim kolwiek gronie ,jest jakoś inaczej , a on? Gubię się w tym rozmyślaniu o nim , nie cierpię go , wkurza mnie a zarazem nie mogę przestać o nim myśleć , wchodzę na jego profil na fejsie i gapię się godzinami na jego fotki , a później mam ochotę rozwalić komputer .. Nie wiem co się ze mną dzieje . /hermenegildaaa
|
|
 |
|
when you're in love, someone always gets hurt. /tvd
|
|
 |
|
Życie to skurwiel, ze swoimi trzyma sztamę. Jak masz miękkie serce to obyś dupy nie miał szklanej/ paluch
|
|
 |
|
Moje życie nigdy nie było dobre, nie było idealne. Nie umiałam się z niego cieszyć i nie wiem czy wciąż nie potrafię się z niego cieszyć. Ciągle się właśnie nad tym zastanawiam i nie znajduję żadnego rozwiązania, bo po co? Nie chcę na nowo czuć rozczarowania, że na kimś będzie mi zależeć, a wyjdzie, jak zawsze jedno i to samo, że nastanie chwila zwątpienia, strachu i cisza. Bo odejść jest łatwo. Wystarczy zniknąć, przestać się odzywać, ale czy nie można pomyśleć choć raz o tym co czuje druga osoba? Zastanawiałam się nad tym właśnie, ile dla kogoś mogłabym kiedykolwiek znaczyć, ale po dłuższym namyśleniu dochodzę do wniosku, że nic... Nic, ponieważ zawsze ludzie byli do mnie obojętnie nastawieni. I nie wiem, ile miałabym razy się na kimś przejechać, aby to zrozumieć. Jednakże nie chcę tego więcej przeżywać. Zdecydowanie za dużo było już smutku, łez i tęsknoty.. Zawiodłam się na wielu osobach i nie zaufam. Nie wybaczę, nie odpuszczę, jak za każdym razem to robiłam.
|
|
|
|