 |
|
Doszłam do wniosku, że w żadnym towarzystwie nie czuję się tak dobrze jak przy Tobie.
|
|
 |
|
Wszyscy potrzebujemy kogoś, kto będzie tylko nasz.
|
|
 |
|
Nie wiem jeszcze do końca jak to dokładnie robisz, że przyciągasz mnie do siebie, ale cokolwiek by to nie było, sprawia, że mogłabym spędzać z Tobą każdą wolną chwilę.
|
|
 |
|
I chyba nie istniało nic wspanialszego, od tego jak na mnie patrzył...
|
|
 |
|
Pozwól mi zająć twój umysł
tak, jak ty zajmujesz mój
|
|
 |
|
Nie masz pojęcia, jak bardzo pragnęłam Cię znowu zobaczyć
|
|
 |
|
Jest takie imię, które noszą setki osób, ale kojarzyć się będzie zawsze tylko z jedną
|
|
 |
|
Ja tylko chcę być komuś potrzebna.
Potrzebuję tego, żeby ktoś nie mógł się beze mnie obejść.
Potrzebuję kogoś, kto zje cały mój wolny czas, moje ego, moją uwagę. Kogoś, kto będzie ode mnie uzależniony. Obopólnego uzależnienia
|
|
 |
|
I chyba nie potrafię powiedzieć, że nie chciałabym Ciebie mieć.
|
|
 |
|
Ciekawe, czy Ty też czasami czekasz, żebym do Ciebie napisała.
|
|
 |
|
Czasem, kiedy bardzo czegoś pragniesz, kiedy nie możesz myśleć o niczym innym, gdy czas zamarza, zamiera i wcale nie chce płynąc, a do wytęsknionego spotkania jeszcze doba, jeszcze nieskończona noc, jeszcze godziny, nie wierzysz, ze uda ci sie żyć tak długo, żeby to przetrwać. Patrzysz na zegar tak, jakbyś chciał go zabić, rozwalić za to, że wskazówki wcale nie posuwają sie do przodu. Zamarznięty czas to okropny wróg. Wykańcza cie. Powoli pożera, zostawiając tylko tęsknotę, tylko niepokój, tylko głębokie, wewnętrzne rozdygotanie. Zabiera ci sen, zabiera apetyt. Zabiera zdrowe zmysły i trzeźwość oceny sytuacji. Nie zabiera tylko nadziei, która rozpycha ci sie pod zebrami niczym złośliwy tumor.
|
|
 |
|
KAŻDY MA KOGOŚ, OD KOGO NIE MOŻE SIĘ UWOLNIĆ.
|
|
|
|