głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika 6sierpnia

nie mam na nic siły. wiatr wydaje się być silniejszym ode mnie  przewracając mnie jak marionetkę. nie mogę ustać w autobusie. nie mogę nawet odkręcić pieprzonego słoika. i choć codziennie wysłuchuję kazań na temat mojej wagi  to jeszcze nigdy nie czułam się taka szczęśliwa. wszystkie  skutki uboczne  nie są ważne. być może już za mocno się na tym skupiam. wiem  że jeszcze niedawno było inaczej  ale teraz mam zupełnie inny cel i zrobię wszystko aby go uzyskać.

briefly dodano: 28 marca 2013

nie mam na nic siły. wiatr wydaje się być silniejszym ode mnie, przewracając mnie jak marionetkę. nie mogę ustać w autobusie. nie mogę nawet odkręcić pieprzonego słoika. i choć codziennie wysłuchuję kazań na temat mojej wagi, to jeszcze nigdy nie czułam się taka szczęśliwa. wszystkie "skutki uboczne" nie są ważne. być może już za mocno się na tym skupiam. wiem, że jeszcze niedawno było inaczej, ale teraz mam zupełnie inny cel i zrobię wszystko aby go uzyskać.

przestań pierdolić. nie mogę jechać  bo co? bo jestem dla ciebie najważniejsza? nie mogę uwierzyć jak bardzo wyrachowanym trzeba być żeby tak kłamać. jeszcze kilka dni temu mnie nienawidziłaś i kazałaś wynosić się z domu  a teraz nagle się o mnie troszczysz? aż mnie rozśmieszyłaś. nie zmienisz mojej decyzji. zarezerwowałam pokój  dojazd  wpłaciłam zaliczkę i nie jesteś w stanie mnie już powstrzymać. wyjeżdżam. przez cały tydzień nie będziesz musiała się przeze mnie denerwować  będziesz mogła być wreszcie szczęśliwa moją nieobecnością. nie potrzebuję od ciebie nic  sama wszystko załatwię  po prostu się ode mnie odpierdol.

briefly dodano: 28 marca 2013

przestań pierdolić. nie mogę jechać, bo co? bo jestem dla ciebie najważniejsza? nie mogę uwierzyć jak bardzo wyrachowanym trzeba być żeby tak kłamać. jeszcze kilka dni temu mnie nienawidziłaś i kazałaś wynosić się z domu, a teraz nagle się o mnie troszczysz? aż mnie rozśmieszyłaś. nie zmienisz mojej decyzji. zarezerwowałam pokój, dojazd, wpłaciłam zaliczkę i nie jesteś w stanie mnie już powstrzymać. wyjeżdżam. przez cały tydzień nie będziesz musiała się przeze mnie denerwować, będziesz mogła być wreszcie szczęśliwa moją nieobecnością. nie potrzebuję od ciebie nic, sama wszystko załatwię, po prostu się ode mnie odpierdol.

Chciałam Go mieć  mieć blisko  przy sobie  od poniedziałku do piątku  w każde weekendy  każdego miesiąca  bez przerw  bez niepotrzebnych wyjazdów  chciałam Go mieć przez cały czas  potrzebuję Jego miłości  troski i ciepła  które zawsze przynosił  na każde spotkanie  zawsze przychodził z wielkim uczuciem  nie jest z tych  którzy lubią przebierać w słowach  układać  wygłaszać i powtarzać w każdej możliwej chwili  ale wiem  że byłam ważna  wiem  że kochał  wiem też  że cierpiał  bo musiał wybierać  musiał uciekać  ukrywać się. Wiem to  wie to moje serce.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 28 marca 2013

Chciałam Go mieć, mieć blisko, przy sobie, od poniedziałku do piątku, w każde weekendy, każdego miesiąca, bez przerw, bez niepotrzebnych wyjazdów, chciałam Go mieć przez cały czas, potrzebuję Jego miłości, troski i ciepła, które zawsze przynosił, na każde spotkanie, zawsze przychodził z wielkim uczuciem, nie jest z tych, którzy lubią przebierać w słowach, układać, wygłaszać i powtarzać w każdej możliwej chwili, ale wiem, że byłam ważna, wiem, że kochał, wiem też, że cierpiał, bo musiał wybierać, musiał uciekać, ukrywać się. Wiem to, wie to moje serce. / nieracjonalnie

Ludzie ranią tak mocno jak ich kochasz. esperer

briefly dodano: 28 marca 2013

Ludzie ranią tak mocno jak ich kochasz./esperer
Autor cytatu: esperer

uwielbiam spędzać czas w ich towarzystwie i nie mogę doczekać się wspólnego wyjazdu. jednak nie do końca wiem czy robię dobrze. czy jestem fair wobec niej.

briefly dodano: 28 marca 2013

uwielbiam spędzać czas w ich towarzystwie i nie mogę doczekać się wspólnego wyjazdu. jednak nie do końca wiem czy robię dobrze. czy jestem fair wobec niej.

leżałam na jego klatce piersiowej  wsłuchując się w dźwięk bijącego serca. zapragnęłam  aby było tylko dla mnie.  słońce  nie śpij . zorientowałam się  że przygląda mi się uważnie  wciąż nad czymś myśląc.  o czym myślisz?   nie ważne  nie mogę ci powiedzieć . nagle poczułam jak serce  w którego dźwięk wciąż się wsłuchiwałam zaczęło bić jeszcze mocniej. a jeśli myślał o mnie? jeśli także chce mi coś powiedzieć  ale nie jest w stanie?  tylko ty mi się teraz nie zamyślaj  w twoim przypadku nic dobrego z tego nie wyjdzie. i wiesz co głuptasie  lubię cię . nic więcej nie musiał mówić. wszystkie męczące mnie pytania na tą chwilę odeszły  przez co nie byłam w stanie powstrzymywać dłużej zmęczenia i otulona jego słowami  zasnęłam.

briefly dodano: 28 marca 2013

leżałam na jego klatce piersiowej, wsłuchując się w dźwięk bijącego serca. zapragnęłam, aby było tylko dla mnie. "słońce, nie śpij". zorientowałam się, że przygląda mi się uważnie, wciąż nad czymś myśląc. "o czym myślisz?" "nie ważne, nie mogę ci powiedzieć". nagle poczułam jak serce, w którego dźwięk wciąż się wsłuchiwałam zaczęło bić jeszcze mocniej. a jeśli myślał o mnie? jeśli także chce mi coś powiedzieć, ale nie jest w stanie? "tylko ty mi się teraz nie zamyślaj, w twoim przypadku nic dobrego z tego nie wyjdzie. i wiesz co głuptasie, lubię cię". nic więcej nie musiał mówić. wszystkie męczące mnie pytania na tą chwilę odeszły, przez co nie byłam w stanie powstrzymywać dłużej zmęczenia i otulona jego słowami, zasnęłam.

gubię się już we własnych uczuciach. z jednej strony wiem  że jest sukinsynem  ale z drugiej wierzę że nim nie jest. wkurzam się na niego  biję  wyzywam  aby po chwili objąć go w tali  otrzymując serię pocałunków. chcę aby dał mi święty spokój  zostawił na zawsze  ale wciąż odliczam chwile do kolejnego spotkania. w jednej chwili czuję  że go kocham  a w drugiej nienawidzę. przez niego czuję się wyjątkowo  ale po chwili jak dziwka. nienawidzę  gdy ma pretensje o jakiegoś kumpla  ale uwielbiam go prowokować przytulając się do innego. nie mogę znieść jego dotyku  którego jednak pragnę. dzięki niemu mogę przez cały dzień chodzić uśmiechnięta  a w nocy płakać jak małe dziecko. wyganiam go z domu  mimo wszystko po jego odejściu stojąc jeszcze przy zamkniętych drzwiach  błagając aby wrócił. nie chcę pakować się w nic poważnego  a jednak pragnę z nim być. doprowadza mnie do szaleństwa  z którego nie mogę się wyleczyć i chyba nawet nie chcę.

briefly dodano: 28 marca 2013

gubię się już we własnych uczuciach. z jednej strony wiem, że jest sukinsynem, ale z drugiej wierzę że nim nie jest. wkurzam się na niego, biję, wyzywam, aby po chwili objąć go w tali, otrzymując serię pocałunków. chcę aby dał mi święty spokój, zostawił na zawsze, ale wciąż odliczam chwile do kolejnego spotkania. w jednej chwili czuję, że go kocham, a w drugiej nienawidzę. przez niego czuję się wyjątkowo, ale po chwili jak dziwka. nienawidzę, gdy ma pretensje o jakiegoś kumpla, ale uwielbiam go prowokować przytulając się do innego. nie mogę znieść jego dotyku, którego jednak pragnę. dzięki niemu mogę przez cały dzień chodzić uśmiechnięta, a w nocy płakać jak małe dziecko. wyganiam go z domu, mimo wszystko po jego odejściu stojąc jeszcze przy zamkniętych drzwiach, błagając aby wrócił. nie chcę pakować się w nic poważnego, a jednak pragnę z nim być. doprowadza mnie do szaleństwa, z którego nie mogę się wyleczyć i chyba nawet nie chcę.

on jest inny  jestem tego pewna. widzę jak codziennie udaje cwaniaka przed kolegami  byleby nie być gorszym. ale gdy zostajemy całkowicie sami zmienia się w zupełnie innego człowieka. też ma swoje problemy z rodziną i przysięgam  że zrobiłabym wszystko aby to zmienić. nie potrafi być poważnym  gdy o tym mówi  on już tak ma  jednak nawet przez ten głupi uśmiech mogę dostrzec  że jest na prawdę źle. chcę żeby mi zaufał. żeby przestał patrzeć na mnie  głównie przez moje ciało. pragnę aby każdy dzień wyglądał tak jak ostatnie dwa. żeby był ze mną. nie musimy nic robić. możemy wyłącznie leżeć wtuleni w siebie  sama jego obecność całkowicie mi wystarczy. czuję się wtedy bezpieczna  wiem że nie lata za innymi i chce być tutaj ze mną.

briefly dodano: 28 marca 2013

on jest inny, jestem tego pewna. widzę jak codziennie udaje cwaniaka przed kolegami, byleby nie być gorszym. ale gdy zostajemy całkowicie sami zmienia się w zupełnie innego człowieka. też ma swoje problemy z rodziną i przysięgam, że zrobiłabym wszystko aby to zmienić. nie potrafi być poważnym, gdy o tym mówi, on już tak ma, jednak nawet przez ten głupi uśmiech mogę dostrzec, że jest na prawdę źle. chcę żeby mi zaufał. żeby przestał patrzeć na mnie, głównie przez moje ciało. pragnę aby każdy dzień wyglądał tak jak ostatnie dwa. żeby był ze mną. nie musimy nic robić. możemy wyłącznie leżeć wtuleni w siebie, sama jego obecność całkowicie mi wystarczy. czuję się wtedy bezpieczna, wiem że nie lata za innymi i chce być tutaj ze mną.

I pod koniec każdego dnia chciałbym być z Tobą. Powiedzieć Ci  że Cię kocham  spojrzeć na Ciebie ponownie i zapytać  czy Ty mnie również. Przytulić Cię przed snem i wiedzieć  że bez względu na to  co czeka mnie w życiu  jestem i będę szczęśliwy z Tobą.

przypadkowy dodano: 27 marca 2013

I pod koniec każdego dnia chciałbym być z Tobą. Powiedzieć Ci, że Cię kocham, spojrzeć na Ciebie ponownie i zapytać, czy Ty mnie również. Przytulić Cię przed snem i wiedzieć, że bez względu na to, co czeka mnie w życiu, jestem i będę szczęśliwy z Tobą.

Pozwalam sobą targać  przerzucać z boku na bok  z jednej nocy w drugą  pozwalam sobie czekać  pozwalam nazywać siebie winną  życie w obłędzie  już nie wiem  jak prawidłowo powinna wyglądać codzienność.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 27 marca 2013

Pozwalam sobą targać, przerzucać z boku na bok, z jednej nocy w drugą, pozwalam sobie czekać, pozwalam nazywać siebie winną, życie w obłędzie, już nie wiem, jak prawidłowo powinna wyglądać codzienność. / nieracjonalnie

Nie rozumiem siebie  przecież mogłabym być wolna  przecież mogłabym nie czuć tego bólu  mogłabym nie chodzić jak cień i ramionami nie ocierać o ściany. Mogłabym tak wiele  gdybym tylko  wystarczyłoby tylko pozwolić Mu odejść  nie oczekiwać  nie dzwonić  nie pisać  nie wracać do tego samego związku tysiące razy  mogłabym znów podnieść się na nogi i nie czuć tego brudu na dnie. Mogłabym...   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 27 marca 2013

Nie rozumiem siebie, przecież mogłabym być wolna, przecież mogłabym nie czuć tego bólu, mogłabym nie chodzić jak cień i ramionami nie ocierać o ściany. Mogłabym tak wiele, gdybym tylko, wystarczyłoby tylko pozwolić Mu odejść, nie oczekiwać, nie dzwonić, nie pisać, nie wracać do tego samego związku tysiące razy, mogłabym znów podnieść się na nogi i nie czuć tego brudu na dnie. Mogłabym... / nieracjonalnie

W tym jesteśmy najlepsi  pakujemy się w bezsensowne związki  których potem nie jesteśmy w stanie skończyć  zbyt przyzwyczajeni jesteśmy  ale to nie miłość  to niemiłość  przecież doskonale zdajemy sobie z tego sprawę.

nieracjonalnie dodano: 27 marca 2013

W tym jesteśmy najlepsi, pakujemy się w bezsensowne związki, których potem nie jesteśmy w stanie skończyć, zbyt przyzwyczajeni jesteśmy, ale to nie miłość, to niemiłość, przecież doskonale zdajemy sobie z tego sprawę.
Autor cytatu: niecalkiemludzka

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć