 |
|
Nigdy nie zostaniemy przyjaciółmi. Nawet na to nie licz. Nie mogłabym z tobą przebywać bez świadomości, że mnie kochasz. Nie mogłabym ci doradzać, gdybyś pokłócił się z dziewczyną. Nie byłabym w stanie wysłuchiwać jaka dobra ze mnie kumpela. Nigdy w życiu, nie mogłabym cieszyć się twoim szczęściem. Nie tym, którym dzielisz się z inną.
|
|
 |
|
Można udawać, że nigdy się nie kochało. Można traktować wszystkich facetów jak przedmioty. Można spać z tym, a następnego dnia z innym, a najlepiej z obydwoma tego samego dnia. Można więcej pić i więcej palić, chodzić po klubach i rozmawiać z nieznajomymi. Można przestać zwierzać się komukolwiek i wmawiać przyjaciołom, że wcale nie jest z nami tak źle jak im się wydaje. Można zabić sumienie, można udawać osobę tak zimną i obojętną jak tylko się da. Można. Ale nie polecam.
|
|
 |
|
Chciałam pić z umiarem, ale umiar nie chciał pić ze mną.
|
|
 |
|
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać? Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?"
|
|
 |
|
Jeśli coś było na tyle ważne, że nie możesz o tym zapomnieć wiedz, że musi do ciebie wrócić. może w innej osobie, innym miejscu, czasie, ale wróci.
|
|
 |
|
biorę pistolet i rozstaję się bez łez
|
|
 |
|
Czemu lubię przytknąć do skroni swoje palce, imitując ich kształtem kształt broni ?
|
|
 |
|
Jest mi przeraźliwie smutno. Tak smutno, że spływające łzy, które więżę w swoich oczach, nie są wystarczającym rozwiązaniem i oddaniem smutku. Ale przecież łzy to nie rozwiązanie, to tylko pozbycie się w jednej czwartej toksycznych substancji sprawiających, że człowiekowi odechciewa się żyć.
|
|
 |
|
Bez cierpienia nasze charaktery i psychika byłyby niczym, w porównaniu z tym, jakie są z bólem. Cierpienie umacnia naszą psychikę, buduje nasz charakter na nowo, ostrzega nas i dzięki temu jesteśmy ostrożniejsi, wiemy, co życie może nam zgotować i właśnie dzięki temu, by żyć w jak najmniejszym cierpieniu, zaczynamy inaczej poznawać życie i to, co w nim zawarte. Bez łez, bez smutku i bólu bylibyśmy istotami całkowicie nie obeznanym w prawdziwym życiu.
|
|
 |
|
Bawię się garścią swoich włosów, i zastanawiam się nad tym, co będę robiła w swoim życiu w przyszłości. Nie chodzi mi o dzień dzisiejszy. Chodzi mi o moją dalszą przyszłość, tego, co będę robiła za, powiedzmy, 10 lat? Nie mam pojęcia, bo tak naprawdę to nie widzę i nie potrafię sobie wyobrazić własnej przyszłości tak daleko. Mogę wyobrazić sobie, co będę robiła jutro, jakie pierdoły mi przyjdą do głowy, ale tego, jak pokieruje swoje życie to jest jedna wielka niewiadoma. I nic z tym nie potrafię zrobić, bo to okropna jedna wielka niewiadoma, która wyżera ze mnie całą energie życiową, powodując paniczny lęk. Co ja mam robić? Czy popełnię olbrzymi błąd, który doprowadzi do tego, że ze swojego życia zrobię jedno wielkie gówno? Czy będę musiała stanąć pod taką decyzją, która będzie miała radykalny wpływ na moje życie? Czy dobrze wybiorę? Czy będą mnie otaczać najbliżsi czy może odejdą?...
|
|
 |
|
PRAWDZIWY FACET nie patrzy na wygląd, w dupie ma opinie innych, nie obchodzi go twój makijaż i fryzura. On po prostu Cie kocha w każdej chwili, tęskni zaraz po odejściu od Ciebie a przy Tobie zachowuje sie jak Książe z bajki . TAK , to jest PRAWDZIWY FACET.
|
|
|
|