 |
|
znów do domu wróciłeś pijany, pięści zostawiły krwawe ślady, szorujesz ściany. każdy dzień jak od kalki. jesteś jak ta w dłoni gąbka - z życia wycofany, obłędem przesiąkasz. /PiH
|
|
 |
|
życie mówi ci - w połowie drogi cię nie wysadzę. /PiH
|
|
 |
|
i nie czujesz już nic, nie wierzysz w nic, zupełnie nic. /PiH
|
|
 |
|
ale nawet jeśli dojdę na szczyt, chciałbym mieć kogoś ze mną, by nie zapomnieli, że też miałem przejebane. szczęściem chcesz się podzielić, porażki dzielą nas same. /TMK aka Piekielny
|
|
 |
|
zamykam oczy stojąc gdzieś na szczycie góry. tam, gdzie widzę możliwości, kiedy wy widzicie chmury tylko. wiem, łatwiej jest stracić wiarę niż uwierzyć. /TMK aka Piekielny
|
|
 |
|
wypijmy za przyjaźń, której nie trzeba tłumaczyć.
|
|
 |
|
Nie wymagam pokrewieństwa, żeby nazwać Ciebie bratem.
|
|
 |
|
pierdolę hejty i w siebie wierzę. /TMK aka Piekielny
|
|
 |
|
świat pełen zepsucia, skurwiałej zawiści.
|
|
 |
|
Czuł, że ma skrzydła, może latać i nikt nie zdoła mu ich podciąć. I pierdolił ból, który jednak szczęście tłumił non stop.
|
|
|
|