głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika 4you_

najfajniej jest wtedy  gdy wszyscy z powodu śmiechu leżymy  na ziemi trzymając się za brzuch  a łzy w kształcie szczęścia spływają po policzkach.

zozolandia dodano: 19 kwietnia 2011

najfajniej jest wtedy, gdy wszyscy z powodu śmiechu leżymy na ziemi trzymając się za brzuch, a łzy w kształcie szczęścia spływają po policzkach.

wystarczy 6 godzin w ohydnej szkole  by nauczyć się na nowo śmiać i patrzeć na świat z innej perspektywy.

zozolandia dodano: 19 kwietnia 2011

wystarczy 6 godzin w ohydnej szkole, by nauczyć się na nowo śmiać i patrzeć na świat z innej perspektywy.

  masz małe cycki .   większe od Twojego chuja .

zozolandia dodano: 19 kwietnia 2011

- masz małe cycki . - większe od Twojego chuja .
Autor cytatu: landriina

każdy na kogoś zasługuje. my po prostu nie spotkałyśmy jeszcze  lub usilnie nie zamierzamy poznać owej  wyjątkowej osoby.

zozolandia dodano: 19 kwietnia 2011

każdy na kogoś zasługuje. my po prostu nie spotkałyśmy jeszcze lub usilnie nie zamierzamy poznać owej, wyjątkowej osoby.

milczenie to wiersz  którego nie da się  wyrecytować.

zozolandia dodano: 19 kwietnia 2011

milczenie to wiersz, którego nie da się wyrecytować.

można kogoś kochać i nie chcieć z nim być.

zozolandia dodano: 18 kwietnia 2011

można kogoś kochać i nie chcieć z nim być.

Picie nie polega na zalaniu się w trupa   remember me

zozolandia dodano: 18 kwietnia 2011

Picie nie polega na zalaniu się w trupa / remember me

www.formspring.me waniiliowa PYTANKA :

waniilia dodano: 18 kwietnia 2011

Usiadła na ich ławce  popijała wódkę prosto z butelki  łyk za łykiem. Tęsknota rozdzierała jej serce  łamała kości  przebijała wnętrzności. W słuchawkach Pezet pogłębiał doła  w jakim się znalazła. Miała ochotę odbić się od dna  lecz uważała  że to mało realne. Była za słaba  za bardzo zakochana.

waniilia dodano: 18 kwietnia 2011

Usiadła na ich ławce, popijała wódkę prosto z butelki, łyk za łykiem. Tęsknota rozdzierała jej serce, łamała kości, przebijała wnętrzności. W słuchawkach Pezet pogłębiał doła, w jakim się znalazła. Miała ochotę odbić się od dna, lecz uważała, że to mało realne. Była za słaba, za bardzo zakochana.

Nie miała humoru na wyjście z domu  a co dopiero na imprezy  ale obiecała dziewczynom  iż pójdzie z nimi. Przez kilka miesięcy co sobotę siedziała w kącie swojego pokoju  piła wino w kolorze ścian i paliła papierosy  jeden  za drugim. Tego wieczora usadowiła się na kanapie. Mieszkanie  w którym była  znała na wylot. Obrała wygodną pozycję  obserwowała jak wszyscy pląsają w rytmie muzyki. Nie znała większości osób. Czy Oni dołączyli do naszej paczki?   zastanawiała się w duchu. Rozmyślałaby tak do rana  gdyby nie mężczyzna. Dosiadł się  podał imię  poczęstował marlboro frostem. Rozmawiali całą noc. Zrozumiała  że musi zapomnieć o przeszłości i zacząć żyć jak wszyscy. Nie cofnie czasu  a przecież kto inny może dać jej brakujące szczęście.

waniilia dodano: 18 kwietnia 2011

Nie miała humoru na wyjście z domu, a co dopiero na imprezy, ale obiecała dziewczynom, iż pójdzie z nimi. Przez kilka miesięcy co sobotę siedziała w kącie swojego pokoju, piła wino w kolorze ścian i paliła papierosy, jeden, za drugim. Tego wieczora usadowiła się na kanapie. Mieszkanie, w którym była, znała na wylot. Obrała wygodną pozycję, obserwowała jak wszyscy pląsają w rytmie muzyki. Nie znała większości osób. Czy Oni dołączyli do naszej paczki? - zastanawiała się w duchu. Rozmyślałaby tak do rana, gdyby nie mężczyzna. Dosiadł się, podał imię, poczęstował marlboro frostem. Rozmawiali całą noc. Zrozumiała, że musi zapomnieć o przeszłości i zacząć żyć jak wszyscy. Nie cofnie czasu, a przecież kto inny może dać jej brakujące szczęście.

Spacerowałam uliczkami parku  gdy przypadkowo wpadłam na jakąś osobę. Spojrzałam w górę  zasłuchana w głos Ostrego. Znajome  niebieskie oczy przyglądały mi się badawczo. Nie potrafiłam wykrztusić słowa. Nie rozmawialiśmy ze sobą od kilkunastu miesięcy. Nerwowo przygryzłam dolną wargę.  A Ty nadal to samo  prosiłem byś tego nie robiła  nic się nie zmieniłaś. Zaprezentował równe  białe zęby. Jego uśmiech nie był ironiczny  a po prostu promienny  naturalny.  Przepraszam   wybąkałam i odeszłam. Do dzisiaj żałuję  iż nie wykorzystałam tej szansy.

waniilia dodano: 18 kwietnia 2011

Spacerowałam uliczkami parku, gdy przypadkowo wpadłam na jakąś osobę. Spojrzałam w górę, zasłuchana w głos Ostrego. Znajome, niebieskie oczy przyglądały mi się badawczo. Nie potrafiłam wykrztusić słowa. Nie rozmawialiśmy ze sobą od kilkunastu miesięcy. Nerwowo przygryzłam dolną wargę. -A Ty nadal to samo, prosiłem byś tego nie robiła, nic się nie zmieniłaś. Zaprezentował równe, białe zęby. Jego uśmiech nie był ironiczny, a po prostu promienny, naturalny. -Przepraszam - wybąkałam i odeszłam. Do dzisiaj żałuję, iż nie wykorzystałam tej szansy.

mój były wbija do sklepu gdzie pracuje moja mama.   S. ktoś za Tobą tęskni.  kto?   Jasiek .  aaa  ja też za Nim tęsknię . mieć mamę mistrza  bezcenne. :

waniilia dodano: 18 kwietnia 2011

mój były wbija do sklepu gdzie pracuje moja mama. - S. ktoś za Tobą tęskni. -kto? - Jasiek . -aaa, ja też za Nim tęsknię . mieć mamę mistrza, bezcenne. :*

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć