głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika 365dni

Do nich nie da się przywyknąć czy przyzwyczaić  chociaż powinniśmy mieć w tym mistrza  bo przecież ludzie tak często nas zostawiają ? Odchodzą  ot tak po prostu  taka kolej rzeczy... Ale jednak każde pożegnania  rozrywają nas na kawałeczki. Ten uścisk i słowa : miłej podróży. Ta chwila  co rozłącza nas z ludźmi  których kochamy chociażby na chwilę. I te jebane pół roku  kiedy nie wiesz kim będzie ten człowiek  gdy następnym razem wasze drogi się spotkają  wasze spojrzenia i uśmiechy. I te rozerwanie pomiędzy światami  gdy wiesz  że gdzieś tam czekają na Ciebie ludzie najbliżsi sercu  i czekają tam na Ciebie z utęsknieniem i to  żezostawiasz połówkę siebie tutaj  przy tym kimś  by zawsze czuwała nad nim. I te słowa wypowiedziane szeptem tak  by nikt przypadkiem nie usłyszał  te cholerne : będe tęsknić  które odbija się echem tylko w Twojej głowie. Każdy z nas zostawia część siebie przy ludziach  których kochamy  tak więc co z nas jeszcze pozostało?.

baunsuuj dodano: 8 października 2014

Do nich nie da się przywyknąć czy przyzwyczaić, chociaż powinniśmy mieć w tym mistrza, bo przecież ludzie tak często nas zostawiają ? Odchodzą, ot tak po prostu, taka kolej rzeczy... Ale jednak każde pożegnania, rozrywają nas na kawałeczki. Ten uścisk i słowa : miłej podróży. Ta chwila, co rozłącza nas z ludźmi, których kochamy chociażby na chwilę. I te jebane pół roku, kiedy nie wiesz kim będzie ten człowiek, gdy następnym razem wasze drogi się spotkają, wasze spojrzenia i uśmiechy. I te rozerwanie pomiędzy światami, gdy wiesz, że gdzieś tam czekają na Ciebie ludzie najbliżsi sercu, i czekają tam na Ciebie z utęsknieniem i to, żezostawiasz połówkę siebie tutaj, przy tym kimś, by zawsze czuwała nad nim. I te słowa wypowiedziane szeptem tak, by nikt przypadkiem nie usłyszał, te cholerne : będe tęsknić, które odbija się echem tylko w Twojej głowie. Każdy z nas zostawia część siebie przy ludziach, których kochamy, tak więc co z nas jeszcze pozostało?.

 Sama niewiem czemu tak jest  że ktoś ze swoim odejściem zabiera cząstkę siebie z powrotem  a my jak głupki próbujemy na wiele sposobów ją czymś zapełnić  często bezcelowo. Są wydarzenia  których już nie wyjaśnimy  słowa  których nie cofniemy  wspomnienia  które wieją pustką  nawet po latach i łzy parzące jak ogień. Ja myślę  że rozstania są najgorsze.  cz.1

baunsuuj dodano: 8 października 2014

"Sama niewiem czemu tak jest, że ktoś ze swoim odejściem zabiera cząstkę siebie z powrotem, a my jak głupki próbujemy na wiele sposobów ją czymś zapełnić, często bezcelowo. Są wydarzenia, których już nie wyjaśnimy, słowa, których nie cofniemy, wspomnienia, które wieją pustką, nawet po latach i łzy parzące jak ogień. Ja myślę, że rozstania są najgorsze." cz.1

Oni nie rozumieją tego  że czasem jeszcze muszę zostać sama  bez jakiegokolwiek towarzystwa. I tu nie chodzi o to  że nadal chcę umierać w ciszy i samotności  ale o to  że chcę pozbierać to co mam w sobie jeszcze żywe. Chcę uporządkować wspomnienia i wykrzesać z siebie tą iskrę  która sprawi  że moje życie zapłonie na nowo  że odnajdę sens w sobie  bo czuję  że od dawna go noszę. Ale oni nie wiedzą  nie rozumieją  że wewnętrzna żałoba może trwać dłużej niż każdemu się to wydaje. Poraniona dusza i złamane serce dochodzi do siebie dłużej niż stłuczone kolano  a ja swoją duszę raniłam kilkukrotnie pozwalając mu na ciągłe powroty. Dopiero teraz kiedy nie ma już nic ja jestem w stanie dokładnie zregenerować każdą swoją cząstkę  ale potrzebuję spokoju  ciszy i chwili zrozumienia. Nie jest mi z tym wszystkim lekko  ale staram się jak mogę  aby móc powiedzieć  że już w stu procentach wróciłam do normalności. Niech ktoś wreszcie to zrozumie.    napisana

napisana dodano: 7 października 2014

Oni nie rozumieją tego, że czasem jeszcze muszę zostać sama, bez jakiegokolwiek towarzystwa. I tu nie chodzi o to, że nadal chcę umierać w ciszy i samotności, ale o to, że chcę pozbierać to co mam w sobie jeszcze żywe. Chcę uporządkować wspomnienia i wykrzesać z siebie tą iskrę, która sprawi, że moje życie zapłonie na nowo, że odnajdę sens w sobie, bo czuję, że od dawna go noszę. Ale oni nie wiedzą, nie rozumieją, że wewnętrzna żałoba może trwać dłużej niż każdemu się to wydaje. Poraniona dusza i złamane serce dochodzi do siebie dłużej niż stłuczone kolano, a ja swoją duszę raniłam kilkukrotnie pozwalając mu na ciągłe powroty. Dopiero teraz kiedy nie ma już nic ja jestem w stanie dokładnie zregenerować każdą swoją cząstkę, ale potrzebuję spokoju, ciszy i chwili zrozumienia. Nie jest mi z tym wszystkim lekko, ale staram się jak mogę, aby móc powiedzieć, że już w stu procentach wróciłam do normalności. Niech ktoś wreszcie to zrozumie. / napisana

 Gdy kogoś nie ma  gdy ktoś  kto był najcenniejszy  kto ustawiał wokół ciebie fizykę  ktoś  bez kogo może wyłączyć się grawitacja  a tabliczka mnożenia stracić ważność  gdy ten ktoś znika  możesz dalej żyć  chodzić  jeść  odbierać telefony. Po prostu za tobą dryfuje nadpalona dziura. Coś cały czas do ciebie nadbiega  aby schwycić cię za szyję  przylepić się do ciebie i już nie puścić  coś wystającego z tej dziury.  Nieobecność jest tylko brakiem obecności.   — Jakub Żulczyk  'Radio Armageddon'

baunsuuj dodano: 5 października 2014

"Gdy kogoś nie ma, gdy ktoś, kto był najcenniejszy, kto ustawiał wokół ciebie fizykę, ktoś, bez kogo może wyłączyć się grawitacja, a tabliczka mnożenia stracić ważność, gdy ten ktoś znika, możesz dalej żyć, chodzić, jeść, odbierać telefony. Po prostu za tobą dryfuje nadpalona dziura. Coś cały czas do ciebie nadbiega, aby schwycić cię za szyję, przylepić się do ciebie i już nie puścić, coś wystającego z tej dziury. Nieobecność jest tylko brakiem obecności." — Jakub Żulczyk, 'Radio Armageddon'

 pociągasz mnie.  powstrzymujesz też.

baunsuuj dodano: 5 października 2014

"pociągasz mnie. powstrzymujesz też."

 Kusisz  kusisz  kusisz  kusisz  kusisz  kusisz  kusisz  kusisz za mocno.

baunsuuj dodano: 5 października 2014

"Kusisz, kusisz, kusisz, kusisz, kusisz, kusisz, kusisz, kusisz za mocno."

“Wtrącasz się w każdy mój zwykły dzień  przesiąkasz do snów.”

baunsuuj dodano: 5 października 2014

“Wtrącasz się w każdy mój zwykły dzień, przesiąkasz do snów.”

 Ja przecież wcale nie miałam cię w planach. pomieszałeś mi w głowie i uczuciach  to teraz witaj.

baunsuuj dodano: 5 października 2014

"Ja przecież wcale nie miałam cię w planach. pomieszałeś mi w głowie i uczuciach, to teraz witaj."

Losie  miałeś się polepszyć  nawet w moich snów to wynika  ale widzę  że specjalnie Ci się nie spieszy.

estate dodano: 4 października 2014

Losie, miałeś się polepszyć, nawet w moich snów to wynika, ale widzę, że specjalnie Ci się nie spieszy.

Sobota wieczór  październik  jesień  klasa maturalna  łóżko  pełno książek i ja z tym uczuciem  którego chciałam uniknąć w tym okresie. Nie udało mi się. Zniknęła nawet nadzieja  że pojawi się ktoś nowy  a co dopiero  że ktoś wróci. Nie mam nic  prócz spokojnych nocy  matury w maju i pustki.

estate dodano: 4 października 2014

Sobota wieczór, październik, jesień, klasa maturalna, łóżko, pełno książek i ja z tym uczuciem, którego chciałam uniknąć w tym okresie. Nie udało mi się. Zniknęła nawet nadzieja, że pojawi się ktoś nowy, a co dopiero, że ktoś wróci. Nie mam nic, prócz spokojnych nocy, matury w maju i pustki.

moje!! ja pierdole  nauczysz się kiedyś podpisywać nieswoje wpisy? teksty napisana dodał komentarz: moje!! ja pierdole, nauczysz się kiedyś podpisywać nieswoje wpisy? do wpisu 28 września 2014
Oczywiście  że zabolało. Każde nieodpowiednio dobrane przez Niego słowo  uderzyło za mocno. Stał naprzeciwko mnie i świadomie ranił. Bawił się mną. Krzywdził. Czy Mu wybaczyłam? Nie. Czy zamierzam? Nie sądzę. Ból siada głęboko w sercu  z czasem cichnie i już nie czuć go tak bardzo  ale kiedy przychodzi ten odpowiedni moment  kiedy On pojawia się na horyzoncie  serca zaczyna bić innym rytmem  wszystko powraca  nienawiść  miłość  zemsta  chęć ucieczki  ból. Cierpienie wychodzi na pierwszy plan i znów na nowo rozpoczyna się odwieczna walka z uczuciem.   yezoo

yezoo dodano: 28 września 2014

Oczywiście, że zabolało. Każde nieodpowiednio dobrane przez Niego słowo, uderzyło za mocno. Stał naprzeciwko mnie i świadomie ranił. Bawił się mną. Krzywdził. Czy Mu wybaczyłam? Nie. Czy zamierzam? Nie sądzę. Ból siada głęboko w sercu, z czasem cichnie i już nie czuć go tak bardzo, ale kiedy przychodzi ten odpowiedni moment, kiedy On pojawia się na horyzoncie, serca zaczyna bić innym rytmem, wszystko powraca, nienawiść, miłość, zemsta, chęć ucieczki, ból. Cierpienie wychodzi na pierwszy plan i znów na nowo rozpoczyna się odwieczna walka z uczuciem. [ yezoo ]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć