 |
uśmiecham się czule,
wysuwam środkowy palec,
tym co chcieli zaszaleć, a przebrali miarę !
|
|
 |
' kręci mi się w głowie, mózg opada na kołnierz,
chyba to koniec, czuję ze spadam na mordę .
o grzechach daj zapomnieć, to przez to zło w miastach,
to wszystko śpij spokojnie, na każdego jest czas, brat . '
|
|
 |
' droga ta nie jest łatwa, los jak chce ją zmienia,
niejednokrotnie gmatwa własny tok myślenia,
łączy radości z uczuciem przygnębienia,
ze skrajności w skrajność,
z nieba do podziemia '
|
|
 |
' nie sposób zapamiętać tylu osób na raz,
lala bierz ten aparat i spierdalaj, nara .
cała sala oburzona - co ten Fokus odwala ?!
ten Fokus oszalał ! ja się nim nie jaram - to palant ' < 3
|
|
 |
' choć kochanie,
zjemy gówno na pobliskiej stacji,
w toalecie obok za złotówkę
swoją pizdę dasz mi ' ; >
|
|
 |
' postawię litr - będziemy pić,ja i moj diabeł,aż się udławię, bo nasz anioł miał wypadek '
|
|
 |
więc jaram z zachwytem, a nie sam, jeden gram czy dwa kilo, chwilo trwaj !
|
|
 |
' życie to szuja- wołał ktoś, miał rację, gdy kontrolują, cię niekontrolowane sytuacje . '
|
|
 |
' włącz światła, zapnij pasy, włącz dobry rap, podkręć bass na maksa,
pomyśl chwilę (...) '
|
|
 |
'i myśl na chłodno w świecie pełnym paranoi'
|
|
 |
|
a może lepiej będzie, jak będę udawać, że nic nigdy do Ciebie nie czułam.? | end_of_collection
|
|
 |
mów do serca bitu, bo tam jest amnestia. < 3
|
|
|
|