 |
|
doskonale wiedzieliśmy, że nie przeżyjemy bez siebie. mimo tego, każde z nas próbowało wpoić sobie, że nawzajem siebie nie potrzebujemy i, że samemu da się radę. | endoftime.
|
|
 |
|
był zawsze nawet gdy go nie potrzebowałam. gdy wyzywałam go od najgorszych, kiedy mówiłam jak bardzo go nienawidzę to on nie dawał za wygraną, i wytrzymywał to wszystko, chociaż na pewno nie raz zabolało. był bezkonkurencyjny w poprawianiu mi humoru, nawet jak miałam go cholernie dość i mówiłam mu to prosto w twarz, nie robił sobie z tego nic, siadał obok i z tym swoim uśmiechem na twarzy patrzył jak rozkurwia mnie od środka. był, po prostu był. | endoftime.
|
|
 |
|
jeśli ktoś nadaje sobie szczere miano naszego przyjaciela, to powinien być przy nas zawsze gdy tego potrzebujemy a nie kiedy ma na to ochotę, zawsze gdy jest uśmiech i gdy są łzy. | endoftime.
|
|
 |
|
ostatnim czasem, coraz częściej okazuje się kto zawsze był szczerym, a kto po prostu był szmatą zgarniającą to co się zachce. | endoftime.
|
|
 |
|
pierdolę, chcę już ten koniec świata w 2012.
|
|
 |
|
małolata? jak Ci mało lata, to sobie rozhuśtaj. hahaha.
|
|
 |
|
mówiąc do Ciebie 'szmato' obrażam przedmiot, który niczemu sobie nie zawinił.
|
|
 |
|
a po pijaku? facetom włącza się love. dziewczętom wyłącza się nieśmiałość.
|
|
 |
|
nie ma definicji, po prostu się to czuje.
|
|
 |
|
pytasz jakie blizny najdłużej się goją? te po szczęściu.
|
|
 |
|
nie jest jedynym powodem mojego uśmiechu, ale stanowczo ulubionym. | endoftime.
|
|
 |
|
zasypia sama z własnymi myślami, płacz goi rany, ból przez ludzi których kochamy.
|
|
|
|