 |
|
Jeśli nie krzywdzisz nikogo, czyń swoja wolę...
|
|
 |
|
Osiągnięcie szczęśćia to kwestia motywacji ~ ;D
|
|
 |
|
byłeś moją największą pokusą. kawałkiem ulubionej czekolady, podczas ścisłej diety. zakazany. niewłaściwy. i cholernie pożądany.< 33
|
|
 |
|
Czasami płaczemy z bezsilności, a czasami dlatego, że po raz kolejny popełniamy ten sam błąd.
|
|
 |
|
Mówiłam w myślach " nie podchodź, nie podchodź... " Wiedziałam, co się stanie. Przecież od dawna Cię kochałam. Nie posłuchałeś mnie. Podszedłeś i uścisnąłeś moją dłoń. " cześć dziewczyny. co robicie ? "- spytałeś. Ciągle patrzyłam w Twoje brązowe oczy. Usiedliśmy na ławce. Ty byłeś z przyjaciółmi, ja z przyjaciółkami. Koleżanka szturchała mnie wciąż, ponieważ ciągle na Ciebie patrzyłam. Zauważyłeś to, usiadłeś obok. Czułam zapach Twoich perfum, tak bardzo Cię pragnęłam. Zdobyłam się na odwage, szepnęłam Ci do ucha: "Kocham Cię od zawsze. Przepraszam, ja tak nie mogę... " Uśmiechnąłeś się, po czym odrzekłeś, że długo czekałeś na tę chwilę, że odwzajemniasz moje uczucia. Wstałeś i krzyknąłeś: poznajcie dziewczynę, za którą szaleje.! takie nierealne..
|
|
 |
|
kiedy kocham, gram o wszystko.
|
|
 |
|
Trzy kroki po dachu , piętnaste piętro lecisz. Dwie sekundy i ziemia , by odetchnąć na wieki , to coś zmienia ? Wątpię. Jak stoisz na górze, to skacz.
|
|
 |
|
To moje życie, tak to moja droga Z uśmiechem budzę się, każda chwila jest nowa Kreuję rzeczywistość, tworzę te słowa Miłość, zajawka, talent - to wszystko od Boga
|
|
 |
|
Przez ostatnie kilka dni zauważyłam że coś złego się ze mną stało. Już nie jestem tą samą wariatką, kiedy wszyscy mówili "coś ty bierzesz dziewczyno" . Zbyt szybko się zminiłam, a może zbyt szybko inni mnie zmienili. Czuję że już nigdy nie będę taka sama, inna.
|
|
 |
|
Nie radzę sobie kurwa , zadowolony ?
|
|
 |
|
weź na mnie napluj tu, a Twoja ślina się odbije, popłynie na twój kurs i wrócisz z oplutym ryjem. `*
|
|
 |
|
Codziennie widziała go z inna dziewczyna, w końcu przyszła pora na nią, zaczął z nią gadać a nawet się z nim umówiła, pomyślała sobie " a może on po prostu na prawdę chce być inny" i poszła na spotkanie.. wróciła do domu cala mokra, brudna i zapłakana..nie, nie padało. Po prostu, była następną naiwną..
|
|
|
|