 |
|
Idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej, i napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów, zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię.
|
|
 |
|
Przy pierwszym kieliszku opowiem Ci jakie ma oczy. Po drugim, będę wtajemniczać Cię w Jej niesamowite cechy. Po trzecim, będę przez łzy opowiadać Ci jak bardzo mnie ranił odchodząc. Po czwartym będę skakał wykrzykując Jej imię. Po piątym wejdę na dach i zacznę krzyczeć, że Ją kocham. Po szóstym zadzwonię i opowiem Jej, jak bardzo boli Jej nieobecność i jak bardzo żałuję, że nie ma Jej przy mnie i nie widzi,jak po wypiciu siódmego i ósmego kieliszka staję na krawędzi dachu i daję krok do przodu.
|
|
 |
|
W nawale pracy przestaliśmy się już starać jak dawniej
A słabsze dni się rozrastały do tygodni
|
|
 |
|
Niby tak blisko,
jednak tak daleko.
|
|
 |
|
I przychodzi taki dzień, że przestaje Ci zależeć. Nie tylko na nim, ale na wszystkim. Wszystko przestaje być ważne i traci sens.Nie rozumiesz po co się budzisz, po co zasypiasz. Przecież i tak nie masz dla kogo.
|
|
 |
|
Niech tak zostanie , że jesteś dla niej . A , a mną się nie przejmuj , przecież taka kurwa jak ja nie zasługuje na szczęście .
|
|
 |
|
Przychodzi czas , że ludzie się zmieniają tak bardzo , że przyjaciele ich nie poznają.
|
|
 |
|
Jeśli chcesz kogoś zabić, zabij to co kocha, a sprawisz, że umrze on tysiąc razy.
|
|
 |
|
Zasnąć w taki sen zimowy, a budząc się juz nic nie pamiętać, tych wszystkich złych chwil i tego całego bólu. Nic.
|
|
 |
|
Życie to milion uśmiechów. Tysiące litrów łez. Setki nadziei. Kilkadziesiąt wspomnień. Parę upadków. Jeden cel - przetrwać.
|
|
 |
|
walczę i będę walczyć o swoje , na tym to polega ...
|
|
 |
|
Zanim mnie ocenisz upewnij się, że sama jesteś idealna !
|
|
|
|