Rano ktoś energicznie zaczął uderzać w okno mojego pokoju, ujrzałam w nich moja przyjaciółkę. Z uśmiechem podbiegłam do drzwi powoli je uchylając. Niespodziewanie ujrzałam Jego. Tego któremu pomimo moim zapewnieniom niedawno wybaczyłam. Tego którego kochałam ponad życie, wbrew samej sobie. Podeszłe do mnie z misiem w rękach, pudełkiem rafaello i liścikiem. Pierwsza myśl to zamknąć drzwi oderwać się od przeszłości, ale jednak stałam jak wryta przysłuchując się cudownej melodii wydobywanej z jego ust. Wszystko powróciło w jednej chwili. Uczucie, wspomnienia, motylki w brzuchu, niepewnosci i strach
|