`stała w pokoju i odliczała czas w klepsydrze gdy w ostatniej chwili pojawił się on pod jej domem krzycząc wniebogłosy że ją kocha... Bez namysłu wybiegła z pokoju rzucając mu się na szyje cichutko szeptając"miałeś szczęście zostało jeszcze ziarenko"...
|