 |
nieobliczana_egoistka.moblo.pl
dziękuje.
|
|
 |
|
- ' kolejną noc mam spędzić bez Twoich ramion ? a wiesz, że tylko one dają mi ciepło, bezpieczeństwo i poczucie szczęścia? ' - duszę się szlochem. popijam to kakaem. zajadam garściami czekoladę. przytulam się do ulubionego pluszaka. ale wciąż pamiętam Twoje misiowe oczy które wpatrując się we mnie same dostrzegały uśmiech. - ale nie teraz bo Ja tęsknie./lalkowata
|
|
 |
zawsze myślałam, że to kobietę ciężko zrozumieć, przez te jej humorki itp, a tymczasem jest inaczej. to właśnie faceci są dziwni. najpierw jeden mi pisze, że się we mnie zakochał, za chwilę się wycofuje pisząc, że lepiej jak o sobie zapomnimy i skasujemy swoje numery, po czym po kilku dniach pisze jak gdyby nigdy nic i normalnie znów chce ze mną gadać. nie ogarniam ich! :p // n_e
|
|
 |
` malowałam jakieś marne serduszka, gdy nagle kumpel wyrwał mi zeszyt z ręki. ' dobre sobie, serduszka z tyłu zeszytu - w takim wieku ' - wyśmiał mnie. wkurzona, wyrwałam mu z rąk zeszyt po czym dodałam: ' bo wiesz ja w tym wieku wiem , że miłość lepiej wyrazić jest serduszkiem z tyłu zeszytu, niż kutasem namalowanym na ławce ` / z neta XD
|
|
 |
Kiedy Go przy mnie nie ma - wcale za nim nie tęsknię. Wieczorami kiedy zaczynam pisać ze swoimi kumplami, nagle włącza mi się czerwona lampka przed oczami, szybko piszę smsa do D żeby szybko przyjechał i mocno mnie przytulił - działa tylko do momentu, aż nie wróci do siebie. // n_e
|
|
 |
dzisiejszej nocy śniło mi się, że siedziałam z jakimś kumplem na ławce w parku. kiedy przyszedł czas pożegnania kumpel chciał mnie pocałować, bo zrobiło się tak nastrojowo. odepchnęłam go szybko po czym szepnęłam, że swojego księcia mam i nie chcę go zmieniać. :p // n_e
|
|
 |
|
tęsknie za sukinsynem, żałosne.
|
|
 |
zostało 106 dni i wyjaśni się wszystko. ♥ // n_e
|
|
 |
|
zamiast dać swoje ciepło, przytulić aby poczuła bezpieczeństwo wolał obejmować dłońmi butelkę z piwem. - ' typowy facet bez uczuć'./lalkowata
|
|
 |
cóż nadal mam coś z dziecka. pojechaliśmy z D jego przyjacielem i moją kumpelą nad rzekę. owa dwójka spokojnie siedziała sobie na trawce, a my z D rozbawialiśmy ich non stop. zaczęło się niewinnie - od puszczania kaczek, a skończyło się na wrzucaniu się nawzajem do wody. niestety ja tego szczęścia nie miałam by szybko wyschnąć i jako ich kierowca cała mokra wracałam. oni mieli ze mnie zajebistą śmiechawę, a o rodzicach to już nie wspomnę - co mi mówili jak wróciłam. // n_e
|
|
|
|