' Zostawiłeś mi ból jak prezent pożegnalny. Nie wiesz co przechodzę w jakiej jestem sytuacji, nie chce mi się żyć zgadnij o kogo chodzi. To nie jest takie proste by zapomnieć w kilka godzin. Wiem dzisiaj że to potrwa wieki do momentu gdy umrę będę tęsknić. Gdziekolwiek nie pojadę nie uwolnię się zrozum już za późno by ktokolwiek mógł mi pomóc. Nie przejmuj się muszę sama sobie poradzić znajdę kont i umrę nikt nawet nie zwróci uwagi. '
Budzę się z prawdą jak mała dziewczynka nie wierzę że liczy się przykra prawda. Proste słowa a jednak jak labirynt. Nie chcę szukać wyjścia chce się do Ciebie przybliżyć. Porozmawiać tak jak dawniej.. Te wspomnienia są droższe niż to co widziałam dotąd nie znalazłam nic takiego coś co daje szczęście, uśmiech i pewność.
Nie chcę przeszkadzać w Twoim życiu, w Twoim sercu zabrakło dla mnie konta. Nikt nie zrozumie tego nigdy ale muszę się poddać walczyłam tak długo, brakuje mi sił. Przeżyłam piekło i dalej jestem w nim ocieram się o przeżycia jak o naoszczony metal.