Szybkim krokiem wbiegła po stopniach klatki schodowej.Otworzyła drzwi oznajmiając całemu domowi,że wróciła.Mało interesowało ją kto w nim jest.Biegnąc do pokoju zapomniała,że buty ciągle ma na stopach .Zginając się w pół i skacząc na jednej nodze z połowy korytarza rzuciła w kąt adidasy . Wiedziała ,że mama wparuje jej do pokoju z krzykiem,że znów zrobiła się niechlujna ale też miała to gdzieś.Jednym celem jaki miała po spotkaniu z przyjacielem to zadzwonić do Niego i podzielić się z Nim cudowną wiadomością .Nie brała ze sobą telefonu,wiedziała,że nie będzie jej potrzebny.Miała nadzieje,że On będzie na nią czekać .Wchodząc do pokoju rzuciła torbę na krzesło i biorąc telefon z uśmiechem na twarzy skoczyła na łózko.Odblokowała klawiaturę.Zero wiadomości .Zero połączeń .Pomyślała,że jest zajęty.Dzwoniła kilka razy.Pisała.Przestraszyła się.Nie widziała co się dzieje.Postanowiła zadzwonić ostatni raz i poczekać.Odebrał.Palił papierosa i czekał kiedy da mu spokój.To była ich ostatnia rozmowa
|