 |
koosmaty.moblo.pl
i cały świat mógł być przeciwko bo ty byłeś blisko to tracąc Ciebie straciłam wszystko nacpanaaa
|
|
 |
i cały świat mógł być przeciwko bo ty byłeś blisko to tracąc Ciebie straciłam wszystko \ nacpanaaa
|
|
 |
- ugryzłbym Cię. - mmmmm, aż taka słodka jestem? - nie, masz twarz jak salceson. || kissmyshoes
|
|
 |
uwielbiam przesiadywać z Tobą w szkole na korytarzu i odwalać dziwne rzeczy. uwielbiam wychodzić z Tobą na fajkę, i czuć na sobie wzrok tych zazdrosnych pierwszoklaistek, które są w Ciebie tak zapatrzone. wielbię to , że gdybym szła w najzwyklejszych trampkach, obok odjebanej laski w szpilkach - Ty i tak zwrócisz uwagę tylko na mnie. uwielbiam mieć tę świadomość , że mam najlepszego przyjaciela na świecie.|| kissmyshoes
|
|
 |
moich oczu nie poznasz do końca. ta niepewność wplątała się w rzęsy. buja się jak sześciolatka na huśtawce. / twojusmiech
|
|
 |
szkoda, że człowieka nie można kupić. wtedy, choćbym nie wiem jak miała się zadłużyć - wzięłabym kredyt, i kupiła właśnie Ciebie. tylko po to by mieć świadomość , że będziesz ze mną zawsze. || kissmyshoes
|
|
 |
"Tysiące chwil, marzeń, myśli i uczuć.. Miliony obietnic, wersów, resztki tuszu.." / passionforlife
|
|
 |
ostro zrobiona, podchylona nad kiblem - usłyszałam od matki 'w serce wbijasz mi igłę' || włodi < w. żeńska >
|
|
 |
grałeś nie fair? ja też zagram bez reguł. szczerze się uśmiechnę w dniu Twego pogrzebu. || gabi
|
|
 |
stałyśmy z mamą i siotrą przed blokiem. ja z siorą czekałyśmy na mężczyzn Naszego życia, a mama akurat wracała z warzywianka i zagadała się z sąsiadką. nagle podjechały dwa auta - srebny mercedes, a w Nim chłopak tego pokrewnego babsztyla , powszechnie zwanego siostrą, i czarne bmw, Damiana. sąsiadka patrzyła ze zdziwieniem, a mama opuszczająć ręce dodała: ' takimi autami się wożą, a ja przez tyle lat nie mogę dorobić się własnego, porządnego auta'. wsiadłyśmy do samochodów z uśmiechem na ustach, a mama zwinęła się jak najszybciej do domu, bo sąsiadka zaczęła wypytywać o takie szczegóły, których Jej zbliżający się zawał wolałby nie wiedzieć. || kissmyshoes
|
|
 |
a gdy dowiem się , że ten paszczur zrobił kolejny krok by zepsuć moje szczęście - nie skończy się na rozwaleniu Jej głowy o ławkę. ja nie dam zniszczyć swojego szczęścia - nigdy, nikomu. i tak już, chodząc - ogląda się za siebie. bo jestem wszędzie, kontrolując każdy Jej ruch. i nawet jeśli nie ma mnie w mieście - wiem kiedy wyszła z domu, a nawet kiedy była w kiblu. mnie się nie prowokuje.|| kissmyshoes
|
|
 |
spójrz - warto jest walczyć. ja robię to codziennie. co ranek wstaję z tak ogromnym bólem, a mimo to podnoszę się i idę przed siebie. co wieczór tęsknię, ale nie pożera mnie ta tęsknota, bo powiedziałam sobie, że tak łatwo się jej nie dam. wystarczy chcieć, żeby móc wygrać walkę. || kissmyshoes
|
|
 |
a kto będzie mi układał poduszkę przed snem? kto będzie przebierał mnie w swoją koszulkę, gdy będę już na tyle zmęczona , że sama nie dam rady? kto będzie przychodził po mnie do szkoły, i gratulował mi przetrwania tych ciężkich ośmiu godzin? kto będzie mnie całował w czółko, i robił mi słodkie minki? kto będzie robił mi pyszną kawę ? kto będzie zabierał mnie na cudowne spacery? kto będzie dawał mi wygrywać w makao? kto będzie ustawiał mi na laptopie tapetę zrobioną w paincie, z napisenm 'kocham Cię żółwiu' ? kto będzie przy mnie , gdy będę mi źle, albo gdy będę chciała podzielić z kimś swoje szczęście ? no kto ? ja się pytam. || kissmyshoes
|
|
|
|