 |
instynkt.moblo.pl
gdzie jest granica ludzkiej podłości? o to właśnie chodzi że jej nie ma. już nawet wpisy wykorzystują przeciwko Tobie.
|
|
 |
gdzie jest granica ludzkiej podłości? o to właśnie chodzi, że jej nie ma. już nawet wpisy wykorzystują przeciwko Tobie.
|
|
 |
lubię moją tutejszą anonimowość. może zdjęcie mam z neta może nie. może piszę o swoich prawdziwych uczuciach a może je wymyślam. może.. tych "może" jest dużo więc nie oceniaj dokładnie nie wiedząc. i pamiętaj, że możesz kogoś zranić.
|
|
 |
och, możesz pochwalić się swoim chłopczykiem wszystkim wokół i rąbać innym dupę ale wtedy wezmę sprawy w swoje ręce. skalkuluj sobie to, kto na tym wyjdzie na lepsze? ja z dobrą opinią czy ty z chłopakiem, który próbuję Cię zdradzić ale jest za brzydki? ogarnij.
|
|
 |
nigdy nie posuwam się do rękoczynów ale dziewczynko jeszcze jedno Twoje słowo na mój temat a zrobię wyjątek. tak specjalnie dla Ciebie.
|
|
 |
i jeżeli tak łatwo przychodzi Ci maleńka krytykowanie innych to najpierw spójrz na siebie i na swoje licznie, nieprzypudrowane nieprawidłowości. taka drobna sugestia.
|
|
 |
I chciałabym powiedzieć Ci ile dla mnie znaczyłeś, że Cię kochałam i że chciałam jednak z Tobą być, że już nie bałam się o naszą znajomość. I odejść. Tak jak niegdyś zrobiłeś to Ty.
|
|
 |
I kiedy moja koleżanka wypowiedziała Twoje imię momentalnie znieruchomiałam. Spytała mnie, co mi jest. Odpowiedziałam, że nic. Przecież nie będę opowiadała powodu mego smutki wszem i wobec. Zrozumiałaby, gdyby w moich oczach zebrały się łzy, ale na szczęście to ja zebrałam się szybciej od nich. Na szczęście...
|
|
 |
nie będę zachowywać się przy Twoich kolegach jak pusta idiotka, ale mogę dać Ci swoją miłość. Jeśli Ci to nie odpowiada to wiesz gdzie są drzwi.
|
|
 |
i uwielbiałam cię za to, że pokochałeś mnie taką jaką jestem. z moim dosyć niekonwencjonalnym stylem, z moim dziwnym i dość nieprzewidywalnym zachowaniem, z moją otwartością i ukrytą w środku nieśmiałością. moje wady zamieniłeś w zalety. niestety odszedłeś a wraz z Tobą cała moja szczera i prawdziwa radość.
|
|
 |
i to, że dalej ubieram się starannie dobierając ciuchy, że się maluję, że o siebie dbam wcale nie oznacza, że zapomniałam, że już cię kocham. po prostu mam swoje zasady i swoją godność maleńki.
|
|
 |
i jesteś chyba najzdolniejszym kłamcą jakiego znam. najzdolniejszym i najkochańszym niestety
|
|
 |
i nawet nie wyobrażasz sobie jak mi ciężko. czuję się jakbyś swym odejściem zawalił cały mój świat. już nawet do szkoły przestałam chodzić.
|
|
|
|