  |
iamsuperman.moblo.pl
może lepiej dla odmiany poczekać i zająć się sobą?
|
|
  |
może lepiej dla odmiany poczekać i zająć się sobą?
|
|
  |
ociekam zajebistością, a jak Ci coś nie pasi to szukaj Zbyszka z krzyżem w Mediolanie.
|
|
  |
powiedziała "spróbujmy", dostała nieprzespane noce.
|
|
  |
chciałabym się obudzić na innej planecie. z Tobą, z Tobą, z Tobą i z Tobą.
|
|
  |
myślą że jak mówią 'joł' to wielcy z nich skejci. kulturyści jebani.
|
|
  |
uwielbiam luźne bluzy, trampki, reggae, miętowe Winterfresh
nieprzyzwoite zachowanie, przekleństwa. no i gdzie mi tu
wyjeżdżasz z 'księżniczką' ? proszę Cię, pomyśl.
|
|
  |
ciągle na nowo, pełna nadziei, tak wiem.
|
|
  |
nie żałują niczego, a jednak są rozczarowani,
boją się że nigdy więcej nie będą kochali.
|
|
  |
nie mógł nawet na nią spojrzeć chociaż chciała żeby widział,
jak z jej oczu płyną łzy, jak ma dosyć swego życia,
on odwrócił się na pięcie, stał przed otwartymi drzwiami,
ledwo przełknął ślinę w gardle i przekroczył próg z torbami,
czemu go nie zatrzymała? w głowie tkwiło to pytanie,
czemu nie padło z jej ust: "proszę. kocham Cie kochanie..",
może jej nie zależało, może też nie potrafiła,
może miała pustkę w głowie wiedząc jak bardzo zawiniła,
zanim wszystko zrozumiała on już zniknął z horyzontu,
nie odwrócił się za siebie, chociaż tęsknił od początku,
kiedy czystość tej kobiety była piękna, oczywista,
jednak to co ukrywamy czasem sprawia że czar pryska,
ona odnalazła siebie, on zaczął życie od zera,
ze spokojnym sumieniem bo nigdy jej nie sponiewierał,
zagubiona dziewczyna dla której dłonią był we mgle,
spoglądając na zdjęcie uroniła szczerą łzę,
czasem w zaciszu swoich mieszkań, kiedy zapada już zmrok,
w to samo niebo oboje wlepiają swój wzrok.
|
|
  |
na początku pewni siebie, że pasują idealnie,
chcieli zamieszkać razem, On miał rzucić wszystko dla Niej,
snuli razem wspólne plany, byli jak pokrewne dusze,
był początek pełen ognia, zrozumienia, setek wzruszeń..
On jej wierzył w każde słowo, myślał że będzie ostatnią,
dobrą przyjacółką, żoną a w przyszłości nawet matką ,
ona widziała w nim spokój, myślała że się naprawi,
że ucieknie przed przeszłością, której nie chciała mu zdradzić ,
ukrywała ją jak mogła a gdy pytał to kłamała,
wszystko wyszło jednak na jaw, tama żalu się przerwała,
chciała żeby ją zrozumiał, żeby jakoś jej wybaczył,
ale on już nie potrafił po tym wszystkim co zobaczył,
jego serce znowu pękło, w gruzach legła wspólna przyszłość,
chociaż miało być tak pięknie, jednak nic z tego nie wyszło,
i przegrali swoją szansę na szczęśliwe, lepsze jutro,
planowali coś na zawsze ale wszystko trwało krótko,
nie było wyjaśnień, tylko milczenie - martwa cisza,
nawet gdyby ją przerwała, on i tak by jej nie słyszał.
|
|
  |
'wszystko się kręci, ja pierdole, jaka faza.' - Kopernik.
|
|
|
|