|
everyfuckingday.moblo.pl
tęsknota za Tobą stała się na tyle naturalną rzeczą że przywykłam iż towarzyszy mi w każdej minucie. jest już dla mnie tak normalna jak oddychanie czy bicie serca. wrę
|
|
|
tęsknota za Tobą stała się na tyle naturalną rzeczą, że przywykłam iż towarzyszy mi w każdej minucie. jest już dla mnie tak normalna jak oddychanie czy bicie serca. wręcz nie wyobrażam sobie braku jej. jest nieodłączną częścią mnie.
|
|
|
uwierzę Ci, jeżeli powiesz, że mnie kochasz. mam świadomość, że w tej kwestii zawsze kłamiesz, owszem. ale ja, do cholery, nie wierzyć Ci nie potrafię. wiem kiedy kłamiesz, ale wierzę w te kłamstwa. chcę wierzyć. oszukuję się. pragnę, aby Twoje słowa były prawdą.
|
|
|
będę dla Ciebie najważniejsza. przekonasz się. zobaczysz, że poczujesz się jeszcze tak jak ja się czułam. będziesz chciał ze mną być, a ja będę darzyć Cię zupełnie przeciwnymi uczuciami. udowodnię Ci, że z tym trudno żyć. będziesz patrzył jak Twój przyjaciel mnie dotyka. uwierz mi, że to istny koszmar.
|
|
|
zaplanowana intryga? nie chcesz mnie bezpośrednio ranić, wolisz przez kogoś? ja się nie zakocham. przynajmniej na razie. nie zamierzam. i uwierz mi, kotku, że tak dużo łatwiej mi zapomnieć. skupiając myśli na Twoim przyjacielu, nie myślę o Tobie. błogi i długo wyczekiwany stan.
|
|
|
kocham go. owszem, nie widujemy się, nie widzę jak się zmienia, nie wiem co u niego. czasem zastanawiam się czy dobrze mu idzie w nauce, czy przyciął włosy. pomimo tego wszystkiego dawniej byliśmy sobie cholernie bliscy. poznałam go na tyle, aby móc go pokochać. i teraz już nic nie może tego zmienić.
|
|
|
co Ci zrobiłam? zraniłam Cię jakoś, uraziłam? no właśnie.. nie. więc za jakie grzechy przestałeś mnie kochać?
|
|
|
wiem, że uwielbiałeś, i pewnie nadal uwielbiasz, mnie ranić. zawsze gdy przysparzasz mi taką masę bólu uważam, że Cię znienawidziłam, zapominam o wspólnie spędzonych chwilach, o smaku Twoich ust i magi Twojego spojrzenia. jednakże to tylko stan przejściowy. wkrótce wszystko do mnie wraca. Ty stajesz na szczycie w hierarchii rzeczy dla mnie najważniejszych. a ja głupia znów za Tobą tęsknię.
|
|
|
i czemu wszyscy są tak cholernie pewni, że do Niego wrócę? owszem, wiem, że On nie da mi zapomnieć. ale wiem też jeszcze coś - jeżeli mam z Nim być będzie musiał się zmienić. nie ma innego wyjścia. nie będę pustą niunią takiego sukinsyna jakim jest teraz.
|
|
|
znów to zrobiłam. po raz kolejny popełniłam ten sam błąd. byłam z Tobą. wróciłam. pomimo tego wszystkiego co zrobiłeś. wiedziałam, że prędzej, czy później mnie zranisz. ale nie potrafiłam odebrać sobie tych cholernie wyjątkowych dni z Tobą.
|
|
|
pomimo tego jakim jesteś chamem nie będę żałować tamtych chwil. nie chcę ich zapomnieć. nie chcę cofnąć czasu. wiele mnie to nauczyło. i wiesz.. nigdy nie przeżyłam czegoś równie cudownego.
|
|
|
jednakże mimo wszystko miło było Cię poznać.. pokazałeś mi wiele bólu, chamstwa i rozpaczy w życiu. ale kiedyś trzeba je poznać, mam rację, prawda, skarbie?
|
|
|
cholernie ją kochał, choć nigdy tego nie okazywał. uważał, że jest najpiękniejsza, ale nie powiedział jej żadnego komplementu. uwielbiam jej charakter, lecz go nie chwalił. pomimo tego wszystkiego zależało mu na niej strasznie. dopiero gdy odeszła zaczął żałować, że nie mówił o wszystkim wprost, że zostawiał to dla siebie..
|
|
|
|