 |
eiichcelizaka.moblo.pl
kilka zmęczonych twarzy pełnych nadziei że znów znajdą miłość pośród pyłu i kamieni
|
|
 |
|
kilka zmęczonych twarzy pełnych nadziei
że znów znajdą miłość pośród pyłu i kamieni
|
|
 |
|
jadę, żeby nie patrzeć już w oczy nikomu
kogo znam, bo jest w nim pusto jak w moim domu
|
|
 |
|
ty zostaw wszystko i przyjdź na dworzec
ale nie proś abym został, bo muszę odejść
|
|
 |
|
wchodzę do mieszkania, które choć jest moje
od jej śmierci raczej rzadko nazywam domem
|
|
 |
|
wcześniej milczałem, po prostu było mi szkoda słów
|
|
 |
|
to właśnie ty dajesz mi siłę i dajesz mi wiarę
w to, że warto grać i warto robić to dalej
miłość od ludzi, do ludzi których spotkałem
stworzyła mnie.
|
|
 |
|
chociaż nie jest jak dawniej gdy mnie tylko zawołasz
przyjdę by po raz kolejny wnieść z tobą toast
|
|
 |
|
zdaję sobie sprawę z tego, że to co było między nami
było złożone bardziej niż origami
|
|
 |
|
ja w twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem
wiarę w jutro, bo straciłem ją szybciej niż matkę
więc nie mów, że mnie kochasz na zawsze i zaśnij
jutro okłamiesz mnie po raz ostatni
|
|
 |
|
pamiętasz? Razem na zawsze, razem do piekła
|
|
 |
|
kłamałem, w biurku trzymałem rewolwer
nie prezent dla Ciebie, dobrze, że mam go w torbie
|
|
 |
|
daj mi słowo, ze nie zapomnisz kto tutaj był przed Tobą
|
|
|
|