 |
destinyy.moblo.pl
całowali się bezwstydnie siedząc na krawężniku ruchliwej ulicy. widzieli ich wszyscy oni tylko siebie.
|
|
 |
całowali się bezwstydnie siedząc na krawężniku ruchliwej ulicy. widzieli ich wszyscy - oni tylko siebie.
|
|
 |
i żyli długo i szczęśliwie, dopóki księżniczka z sąsiedniego królestwa nie założyła ładniejszej sukienki.
|
|
 |
kolejny papieros, koleje zaciągnięcia jedno za drugim, kolejno wymieniane powody dlaczego tak bardzo go nienawidzę, a między oddechami ciche westchnienia miłości.
|
|
 |
trochę wina, żeby zapomnieć. kilka papierosów, żeby zrozumieć. paczka chusteczek, żeby wypłakać i nowa miłość, żeby być szczęśliwą.
|
|
 |
nie jestem uzależniona od niego, tylko od szczęścia, a to, że on daje szczęście to już zupełnie inna sprawa.
|
|
 |
inne będą nasze dni, adresy, telefony. kiedyś, po latach spotkasz mnie, idąc na przykład z żoną. kiedy się ukłonisz, no to spojrzę uśmiechnięta. Twoja żona spyta: 'kto to?' powiesz: 'nie pamiętam..'
|
|
 |
pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź, zapomnij o nim i przesta
|
|
 |
dobra, koniec imprezy. wypierdalaj z mojego serca .
|
|
 |
zdejmę jeansy, ale dalej patrz mi w oczy.
|
|
 |
a 'cześć' na ulicy będzie szczytem Twoich marzeń związanych ze mną.
|
|
 |
niektórych rzeczy nie da się ogarnąć, niektóre sprawy są na czarno.
|
|
 |
mam 16 lat, a mój życiorys jest lepszy niż 'moda na sukces'.
|
|
|
|