 |
bursztynek.moblo.pl
powinnam płakać łkać ze smutku lecz czułam tylko wielką pustą gulę tkwiącą gdzieś pośrodku klatki piersiowej.
|
|
 |
powinnam płakać, łkać ze smutku, lecz czułam tylko wielką pustą gulę, tkwiącą gdzieś pośrodku klatki piersiowej.
|
|
 |
Gdybym tylko mogła,
trzymałabym Cię cały czas za rękę,
byś nigdy nie zbłądził,
pozwoliłabym Ci śnic tylko dobre sny,
umarłabym byś Ty mógł żyć.
|
|
 |
wiesz, pewnie jeszcze wczoraj wróciłabym do Ciebie, pewnie o wszystkim bym zapomniała, znowu kochałabym Cię nad życie. na szczęście 'wczoraj' minęło.
|
|
 |
Zostaw je. Po prostu zostaw. Myślisz że moje serce wytrzyma po raz kolejny? Wątpię.
Ja rozumiem żeby w nie pukać, by się otwarło, ale ile razy można wchodzić otwierając
butem i wychodzić trzaskając drzwiami?
|
|
 |
- myślisz, że to racjonalne, leżeć na betonie, kiedy z nieba wali gradem, a lada chwila rozpęta się burza z prawdziwego zdarzenia?
- stul pysk i ciesz się chwilą.
|
|
 |
Wariatek się nie kocha. Wariatki można lubić. Niektórzy je nawet uwielbiają. Wariatki śmieszą. Wkurzają. Rozbawiają. Są świetnymi kumpelami. Potrafią słuchać. Można im się zwierzać. Ale nigdy nie będą Najważniejsze. Bo przecież to tylko wariatki.
|
|
 |
Jeden baran, drugi baran, trzeci baran... Sporo tych facetów było w moim życiu. Będzie co liczyć przed snem.
|
|
 |
Ktoś dzisiaj powiedział, że wyglądam, jakbym miała anemię. Blada, zimna, słaba. A ja po prostu byłam niewyspana, zapłakana i bezsilna... To nie były oznaki choroby. Ta tęsknota tak na mnie wpłynęła...
|
|
 |
Chcę Ci powiedzieć tylko jedno. Moje życie nawet z największym kawałkiem szczęścia, z kolorowym niebem i zielonymi chmurkami, a nawet tęczą i watą cukrową, nie będzie kolorowe.
Wiesz czemu?
Bo nie ma w nim Ciebie.
|
|
 |
Obiecuję, że zapomnę. Wybiję kamieniami w całej swojej głowie wszystkie nasze wspomnienia. Obiecuję, że się chociaż postaram. Pogniotłam wszystkie nasze uśmiechy, podpaliłam nasze uczucia i zostawiłam jedno wspomnienie. Nosi Twoje imię. A w 6. literach z Twojego życia zawarte jest każde dobre słowo, uśmiech i gest. Siedziałam dziś na ostatniej z naszych sytuacji, płakałam nad pożądaniem, uśmiechałam się do radości i cierpiałam razem z tęsknotą. Czarne kawałki mojej wyobraźni wyszperały dziś stary karton z marzeniami, odszukałam w nich NAS. Nas razem.
Łapiących motyle, chlapiąc się wodą, chodzących po tęczy, tańczących na linach i płaczących przy filmie. Kocham Cię, kocham Cię każdym kawałkiem mojej wyobraźni, połową mojego uśmiechu i każdą łzą, która obmywa mi serce z bólu, który jako jedyny został mi po Tobie, Skarbie.
|
|
 |
Pamiętam ten dzień i parę innych-tak jakby to było wczoraj. Sami wiecie, często nie chcemy czegoś pamiętac, staramy się o tym zapomniec, a życie płata nam takiego figla i robi nam to o czym niechcielibyśmy nigdy więcej słyszec, widziec ani czuc w naszej głowie. Pamiętamy o wpadkach, upadkach, bzdurach, czynach, głupotach które nawet nie powinny się zdarzyc. Często nawet tych złych-według nas rzeczy mamy więcej zapisanych w naszej podświadomości niż tych dobrych. No właśnie: tych złych-według nas, bo na pewno nic nie dzieje się bez przyczyny. Reasumując, uczmy się na swoich błędach!
|
|
 |
Jeśli nie kochasz, zamknę oczy aby nie widzieć,
że w Twoich oczach nie ma miłości, gdy mnie przytulasz.
Bo przecież nie sprawię byś mnie kochał,
a Ty nie zmusisz swojego serca, by biło dla mnie jeśli nie bije... Leżąc w ciemności zaczynam wszystko rozumieć.
Moje serce się uspokaja, napełnia się siłą i nadzieją, ale nie Tobą... Nie zamierzam pokazywać słabości, będę się uśmiechać.
|
|
|
|