 |
aguusx33.moblo.pl
zanim kolejny raz powiesz jak ze mnie zimna suka pomyśl może mam wiele powodów by być taka wobec Ciebie '
|
|
 |
|
zanim kolejny raz powiesz, jak ze mnie zimna suka, pomyśl może mam wiele powodów by być taka wobec Ciebie '
|
|
 |
|
lubię mówić Ci, że wychodzę na spacer z moimi najlepszym kolegą. ale ja siedzę pod kocem z pewnością, że Ty właśnie jesteś cholernie o mnie zazdrosny
|
|
 |
|
Kochając ludzi, sprawiamy że cierpią..
|
|
 |
|
Był ciepły wieczór, kupiłeś dwa piwa... siedliśmy na zimnym murku, wpatrzony w moje oczy popiłeś łyk piwa... Spytałam czemu tak patrzysz. Odpowiedziałeś "bo tylko z Tobą czuje się naturalnie". Gdy nagle mnie pocałowałeś, poczułam że jesteś tym z którym chce być !
|
|
 |
|
jesteś wyjątkowy, jedyny i niepowtarzalny, jednorazowy jak prezerwatywa. Twoje oczy są jak moje ulubione praliny, a usta jak malinowa mamba. uwielbiam stan, kiedy tonę w Twoich ramionach a Ty szepczesz mi do ucha jak bardzo mnie kochasz
|
|
 |
|
wyjść i nie wrócić kurwa. pójść na dworzec, położyć się na torach i czekać na wybawicielski pociąg.mieć wyjebane na wszystko i na wszystkich. na tych, którzy mają czelność nazywać się naszymi przyjaciółmi.spierdolić z tego świata. ziemia osuwa mi się spod nóg, rozumiesz.?jebana bezradność i desperacja.
|
|
 |
|
usiadłeś na ławce. patrzyłeś w ziemię. ściągnąłeś ostatniego bucha papierosa i rzucając go na ziemię,zagasiłeś nogą. nadal patrząc w ziemię spytałeś : ' ufamy sobie nadal ?'. nie usłyszałeś odpowiedzi. nawet przez chwilę nie spoglądając na mnie wstałeś, kopnąłeś puszkę pełnego do połowy piwa i ze słowami :' zajebiście kurwa', odszedłeś , zakładając kaptur na głowę. stałam w miejscu , patrząc na Ciebie jak odchodzisz ..
|
|
 |
|
Przestało mi zależeć. W końcu zmądrzałam, nareszcie się ocknęłam. Budząc się z tego głębokiego snu, z niedowierzaniem zastanawiałam się nad tym jaka byłam naiwna wierząc własnej podświadomości, która Ci ufała.
|
|
 |
|
Prosiła mnie abym poszła z nią i jej chłopakiem na spacer, nie chciałam, ale nie chciałam jej zostawić. Zgodziłam się. Gdy tylko spotkała się z nim uśmiech pojawił się na jej twarzy i nie znikał, cieszyłam się jej szczęściem. Poszliśmy tam, gdzie prowadził nas jej chłopak. Doszliśmy do parku, był tam On. Ujrzałam jego twarz a On widząc mnie zerwał się. Zrobił błąd, jego dziewczyna przecież tam była. Przeszedł koło mnie z nią, a Jego wzrok zatrzymał się na mnie przez dobre parę sekund. Czułam motylki w brzuchu, widział, że coś nie gra. Rozmawiałam z nim wzrokiem, jednak szybko wróciła do mnie rzeczywistość, a On zniknął, poszedł z Nią.
|
|
 |
|
I tęsknie za Tobą, każdego dnia coraz bardziej.
|
|
 |
|
Nie mieli ze sobą kontaktu przez długie lata. W końcu odzyskali kontakt, znów Bóg postawił Go na Jej drodze. Gdy Go ujrzała Jej serce zaczęło bić jak szalone, On nie mógł oderwać wzroku od Niej. Spotykali się, spędzali mnóstwo czasu razem. Na jednym ze spotkań przybliżył się do Niej, czuła Jego oddech na swojej twarzy, przybliżyli się jeszcze bliżej i pocałowali się. Serce biło jak szalone, przymknęła oczy by oddać się tej chwili. Wyznali sobie miłość, było jak w bajce. W końcu napisał, że wyjeżdża i nie będzie Go tu.. Łzy spływały po jej policzkach, nie chciała tego. Unikał jej przez parę dni, tłumaczył się zmęczeniem po treningach. Rozumiała, jednak gdy zobaczyła inne imię na opisie gadu zrozumiała, że jest ktoś inny. Nie potrafiła powstrzymać łez, które spływały po policzkach, była roztrzęsiona. Przecież mówił, że Ją kocha, że nigdy nie czuł takiego czegoś.. kłamał? Objęła dłońmi kolana i rozpłakała się, uczucia dały znać..
|
|
 |
|
Wstawała rano, bo musiała, obowiązki czekały. Ubierała na siebie swoje ulubione czarne spodnie dresowe i białą bluzę, czesała włosy w kitę i wychodziła do szkoły. Wszyscy widzieli, że jest 'inna', wiedzieli, że ktoś Ją zranił. Po szkole wracając do domu paliła papierosa, unikała miejsc, gdzie chodziła z Nim. W domu zamykała się w pokoju, włączała muzykę i leżała patrząc w sufit. Wspomnienia z Nim wracały.. wracały do Niej.. nie, one nigdy jej nie opuściły, w każdej czynności jaką wykonywała był On. Z nikim nie gadała, zamknęła się w sobie. Wieczorami próbowała zasnąć jednak za nim zamknęła oczy i odpłynęła, mijało dużo czasu. I tak codziennie. Każdy dzień wyglądał tak samo, niczym się nie różniły.
|
|
|
|