 |
|
I nie mów mi jak jest trudno żyć, bo sama dobrze o tym wiem.
|
|
 |
|
Czasem wystarczy tylko się odważyć, żeby przeżyć coś wspaniałego.
|
|
 |
|
Biegnijmy, gubiąc wszystko co ma znaczenie.
|
|
 |
|
Zapomnieć. Takie proste słowo. Gdyby część jej mózgu potrafiła od tak, po prostu wymazać informację bez śladu. Z wielkimi wydarzeniami nie jest już jednak tak łatwo. Wyryły się w pamięci na zawsze. Żyją w tkankach mózgu, pod skórą, we krwi. Zwinięte w kłębek, drzemią w nieświadomości, do czasu, aż coś je zbudzi. Ni stąd ni zowąd wspomnienia ożywają, wypełniając głowę obrazami przeszłości.
|
|
 |
|
Już nie czuję nic. Nawet chyba nadzieja przestała mi towarzyszyć. Gdzieś na dnie oceanu moich pragnień, pojawiła się tęsknota. Tęsknota nie za Tobą, a za spokojem ducha. Tęsknota, która pozwoli mi, uwolnić się od tego bólu.
|
|
 |
|
Pamiętaj, jesteś kobietą! Całym pięknem tej planety. Jesteś silna, mądra i nadzwyczajna - nie dasz sobą pomiatać jakiemuś skurwysynowi. Nie jesteś stworzona do czekania i błagania aż wróci, jesteś stworzona do ukazywania swojego piękna - by On później żałował co stracił. Więc do dzieła, mała.
|
|
 |
|
Jeśli będziesz trzymać z całych sił moją dłoń, nie będę się bać. Nawet na środku ruchliwej autostrady, czy w płonącym budynku, będę czuć się bezpiecznie. To ta naiwność, że przy Twoim boku zupełnie nic mi nie grozi.
|
|
 |
|
- Puk, puk.
- Kto tam?
- To ja, miłość.
- Nie znam Cię.
- Otwórz, proszę.
- Nie otworzę, bo Cię nie znam.
- Otwórz serce to mnie poznasz.
- Nie chcę, bo mnie zranisz.
- Nie zranię, dam Ci siebie.
- Za darmo? Nie wierzę, czego chcesz ode mnie?
- Otwórz się serduszko, proszę. Zaufać mi możesz. Chcę Ci tylko siebie dać. Potrzebuję Cię.
- Czemu właśnie ja? Jest milion innych serc. Zapukaj do nich.
- Pukam do Ciebie, otworzysz? Nie dasz nam szansy?
- Boję się, nie chce znów cierpieć.
- A Twoja samotność to nie jest cierpienie? Zaryzykuj. Daj nam szansę. Może to właśnie na mnie czekasz.
|
|
 |
|
Ranisz mnie, ale przyjmuję to ze spokojem, bo moja miłość nie zna granic i nie odejdę, nie zostawię Cię. Nie ma dla mnie innych racji, zdrowego rozsądku, materii, pośpiechu, wymówek. Czasami tylko obawiam się, że nie zdążysz, by przy mnie być, kiedy trzeba będzie się pożegnać, uśmiechnąć, zabrać w daleką podróż ciepło Twojej dłoni.
|
|
 |
|
Wielu ludzi płacze wieczorami, intensywnie myśląc o tym, co ich boli, co nie pozwala zasnąć.
|
|
 |
|
Obiecaj mi, że jutro rano się uśmiechniesz. Nawet jeśli będzie szaro. Nawet jeśli będziesz miał opuchnięte powieki, ciężkie myśli i żadnych nowych wiadomości w telefonie. Obiecaj mi.
|
|
 |
|
Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.
|
|
|
|