 |
|
Jesteś, wszystko fajnie, pięknie, a nagle znikasz, i myślisz, że znów będę płakać? Nie, teraz mam wyjebane. ;)
|
|
 |
|
“Czuł jej dłonie, budząc się tak koło niej nazajutrz. Poczuł chwilę się jak gdyby był po tamtej stronie raju.”
|
|
 |
|
zaciskam pięści, nic już nie jest do stracenia. podnoszę zwykle pochyloną głowę. i żyję dalej, ot tak, bez serca. | rap_jest_jeden
|
|
 |
|
mogło być lepiej, wierzyłam w to. liczyłam, że znów przy pocałunkach delikatnie będę sunąć dłońmi po Twoim karku, że znów poczuje blogi spokój przy Tobie. myliłam się, gdy zbudził się dzień, odszedłeś wraz z wschodem słońca. | rap_jest_jeden
|
|
 |
|
Nawet jeśli w Ciebie zwątpili, pokaż im jak bardzo się mylili, że masz siłę, wiarę i się nie poddasz.
|
|
 |
|
Gdybyś tylko wiedział, jak moje serce bez ciebie umiera, jak każdego dnia staje się słabsza, jak z każdym dniem mam mniej ochoty na wyjście ze znajomymi, jak z każdą kolejną minutą tęsknię za tobą bardziej, jak z każdym dniem do moich ust trafia kilka papierosów więcej, jak sobie bez ciebie cholernie nie radzę - może byś wrócił, ale z drugiej strony nie chcę, żebyś wiedział, do jakiego stanu możesz mnie doprowadzić, i to chyba wygrywa, by nie wykrzyczeć ci tego wszystkiego w twarz. / pepsiak
|
|
 |
|
to jakieś muzeum estetycznej śmierci, pawilon martwych pragnień. kocham Cię, przestań istnieć.
|
|
 |
|
moim najwspanialszym odgłosem na Ziemi było bicie Twojego serca. a dziś? dziś nie ma najcudowniejszego odgłosu, w pamięci pozostał jeden. jeden najbardziej bolesny dźwięk mojego życia, odgłos zamykającej się trumny. | rap_jest_jeden
|
|
 |
|
"ile jeszcze z diabłem paktów, i przekreślonych przyjaźni, ile jeszcze chowasz zła w zakamarkach wyobraźni" Kaczor ♥
|
|
 |
|
czasem chciałabym wciągnąć biały proszek, patrząc w lustro jak amfetamina przekrwiła mi oczy i spowodowała nagłe drgawki, nałykać się swoich ulubionych kolorowych tabletek, i jak gdyby nigdy nic utopić się w wannie. | rap_jest_jeden
|
|
 |
|
cztery ściany tragedii w środku ty bez perspektyw. / mój mistrz, Buka.
|
|
 |
|
Musisz być sobą. Jeśli tego nie zrozumiesz to sztuczne życie zaciągnie Ci pętlę na szyi.
|
|
|
|