 |
nie bójcie się jutra, dzieciaki, róbcie hałas!
|
|
 |
te kilka chwil, które należą tylko do Nas - są tak bardzo cenne, ponieważ są takie krótkie, a chciałabym, abyś był już cały czas, żebyśmy wiedzieli na czym stoimy, żebyśmy nie grali w jakieś gry, tylko byli przy sobie, dla siebie, już zawsze. / samowystarczalna
|
|
 |
Nie lubię. Nie lubię jak ktoś kłamie, jak nie dotrzymuje słowa, jak zawodzi. Nie lubię jak się zaczynam pozytywnie nastawiać po to, by za chwilę stwierdzić, że każda historia kończy się tak samo.
|
|
 |
Nie rozumiem ludzi, którzy sami ze mnie zrezygnowali, odepchnęli mnie, zerwali kontakt, a potem wracają i są zdziwieni, że już na nich nie czekam.
|
|
 |
uwielbiam zazdrość lasek, gdy rozmawiam z chłopakami, którzy się im podobają, głupie myślące, że łączy mnie z Nimi coś więcej poza kilka dobrymi akcjami, chorymi sytuacjami i wspólnym śmiechem do łez. uwielbiam robić im na złość, lubię kiedy ciśnienie wzrasta im tak, że po ich wyrazie twarzy widać, że z miłą chęcią rozszarpałyby mnie na drobne kawałeczki, a nie potrafią zrobić nic poza wypowiedzeniem na mój temat kilku słów między sobą, uwielbiam równać z ziemią nic nieznaczące puste szmaty. / samowystarczalna
|
|
 |
stałeś się taki czuły, wyrozumiały, kochający, wspierasz mnie w ciężkich dla mnie momentach, sprawiasz, że chce się żyć, dając motywację do tego. stałeś się taki jaki zawsze chciałam byś był, szkoda tylko, że jest za późno, bo między Nami nic nie da się już naprawić, no cóż. / samowystarczalna
|
|
 |
błękitne oczy przeplata szara fala tęczówki. szeroki uśmiech odkrywa śnieżnobiałe, proste uzębienie. i ma zawsze zaróżowione policzki, znamię po prawej stronie szyi, bliznę na lewym ramieniu po ugryzieniu psa.. ma wyrzeźbiony brzuch i silne słonie. długie nogi gdzie lewe kolano jest zawsze opuchnięte bo przecież nie podda się operacji. 182 centymetry ciepła, które potrafi przyjechać z apapem, bo boli mnie głowa.. 182 centymetry uczuć głęboko skrywanych w sobie. to tylko 182 centymetry kolegi, mamo.. / maniia
|
|
 |
Nie przestajemy tęsknić. Mimo upływu czasu, zanikających wspomnień. Uczymy się jedynie żyć z tęsknotą. Wierzyć, że już jej nie ma.
|
|
 |
i znów nastały dni, gdy po wiadomości 'stoje pod bramą, otwórz tą cholerną furtkę' maluje się uśmiech na mojej twarzy, gdy prozaiczne codzienne sprawy stają się najlepszymi rzeczami w życiu. stało się. znów rozmowa o pracy czy o sprzedaniu auta jest czymś, o czym mogę z Nim rozmawiać 24/7. możemy leżeć na łóżku i przez pół godziny się na siebie tylko patrzeć, bez żadnego słowa. możemy jechać autem i po prostu milczeć bo przecież czujemy się dobrze w ciszy. i nawet pomaga mi w wyborze zaproszeń osiemnastkowych ciągle marudząc, że te są zbyt różowe choć i tak wiem, że wybierze akurat te. i chodzi ze mną na cmentarze, których oboje tak bardzo nie lubimy. i każe mi ćwiczyć bo wie, jak bardzo potrzebuję ruchu. i możemy razem spędzać tylko jeden dzień w tygodniu, który jest najwspanialszym dniem. i może mnie budzić codziennie o tej 5.23 z informacją, że wyjeżdża do pracy i jak zawsze będzie uważać na siebie. możemy.. możemy bo znów wyszło słońce, bo znów wychodzą uczucia. / maniia
|
|
 |
nie, nie mogę utrzymywać z Tobą zbyt poważnych kontaktów, bo znów odzywa się tęsknota. wyjechałeś na jeden dzień, a mi już pęka serce, nie wiem jak przeżyje to, że za niedługo wyjedziesz na czas nieokreślony, boję się, że nie będę Cię widywać długimi tygodniami, a Nasze kontakty znów będą tak bardzo chłodne, boję się Ciebie stracić tak na serio, tak już na zawsze.. / samowystarczalna
|
|
|
|