 |
|
by do mnie sapać, dziś melisę se zaparz .
|
|
 |
|
tyle o mnie, zamiast pytać "dlaczego?", mówiąc nie skromnie - nie żałuję niczego .
|
|
 |
|
niech się uduszą, niech dławią się moją duszą, niech mają, niech charczą, plują i spierdalają!
|
|
 |
|
dwa na wynos - za nich nalej mi w plastiku, znam tych historii bez liku .
|
|
 |
|
jeden pędził i zginął, inny skoczył - nie wypłynął .
|
|
 |
|
obraz mego życia miga w stu megahercach!
|
|
 |
|
ostatnie tchnienie na łożu śmierci .
|
|
 |
|
pojechałam ciebie równo, więc umyj dupę kurwo!
|
|
 |
|
wyraźna przyszłość widziana w krzywym zwierciadle.
|
|
 |
|
pieprzony romeo umarł z miłości , ja też codziennie umieram jakoś o mnie nikt książki nie napisał .
|
|
 |
|
Nigdy nie wiemy, jak skończy się nasz dzień. Oczywiście wolelibyśmy wiedzieć, jakie kłody będą rzucane nam pod nogi. To przypadki zawsze okazują się być najciekawszymi częściami naszego dnia. Naszego życia... Ludzie, których przyjścia się nie spodziewamy... Obrót wydarzeń, jakiego nigdy nie wybralibyśmy dla siebie. Niespodziewanie, znajdujesz się w miejscu, którego byś się nie spodziewał. I jest to albo miłe, albo potrzebujesz czasu, aby się przyzwyczaić. Jednak wiesz, że kiedyś, za jakiś czas to docenisz. Więc każdego wieczoru idziesz spać, myśląc o jutrzejszym dniu. Analizując plany... i przygotowując listy. I mając nadzieję, że jakikolwiek przypadek by nie stanął na twojej drodze... Będzie szczęśliwym.
|
|
 |
|
Nie bez powodu mówiłam o szczęściu w samotności. Nie myślałam, że będę wtedy szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham i nic z tego nie wyjdzie,mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Co jeśli nauczyłeś się,że potrzebujesz miłości a potem jej nie doświadczasz? Jeśli sprawia ci przyjemność i na niej polegasz? Co jeśli ukształtowałeś życie wokół niej a potem się sypie? Można coś takiego w ogóle przeżyć? Utrata miłości jest jak martwica. Jak umieranie. Z tym, że śmierć się kończy.A to? Może trwać wieczność.
|
|
|
|