 |
|
przejebane przecież jest, i Ty o tym dobrze wiesz.
|
|
 |
|
to będzie dobry rok. bez rocznic i postanowień, bez wspomnień i rozczarowań.. ./' mylooveisyourloove
|
|
 |
|
wypierdalaj z mojej pamięci, kochanie.
|
|
 |
|
Niektórych ludzi Bóg powinien sobie darować .
|
|
 |
|
Płakałam wiele razy, ale żadna z łez nie nauczyła mnie być silną.
|
|
 |
|
ufam. płaczę. wybaczam. i to mnie zabija.
|
|
 |
|
Romeo i Julia , Edward i Bella , Piękna i Bestia , Anusiak i Angelika , a Ja ? no tak , wyjątek psychiczny .
|
|
 |
|
każdy z nas miewa takie chwile, że jesteśmy smutni zupełnie bez powodu.
|
|
 |
|
Jedyne czego od Ciebie chce skarbie, to tego byś zawsze nie zależnie od pogody był przy mnie. Kiedy będzie padał deszcz, byś wziął mnie pod swoją parasolkę, w razie zimna oddał mi swoją niebieską bluze. Będę mogła grać z tobą w FIFE w twojej koszulce z Barcelony, będziemy razem oglądać mecze piłki nożnej i ręcznej. Będę chodziła z tobą na treningi, nosiła na szyi twój szalik ze STOMILU przesiąknięty perfumami które kocham. Będę robiła WSZYSTKO. Chce byś mnie przytulał, całował, patrzył w oczy, BYŁ SKARBIE. / Jachcenajamaice ♥
|
|
 |
|
ciągle widzę podwójne godziny.. więc może w końcu napiszesz?
|
|
 |
|
z wszystkich słów, jakie powiedział mi w ciągu tych miesięcy nie potrafiłam zapomnieć o Jego marzeniach, którejś nocy, jakby nieobecnie, szeptanych w mrok. wyznania, historie, gdzieś zniknęły, zepchnięte na samo dno serca. marzenia miały natomiast jakąś obcą siłę. Jego nieśmiałe wizje o naszej wspólnej przyszłości, o rodzinie, którą stworzymy, o domu, wywoływały momentalne łzy wypchnięte świadomością, że o ile poznał miłość, perfekcyjną przyjaźń, poukładał wartości - tego nie spróbuje nigdy.
|
|
 |
|
na półce w łazience stoją perfumy, których używał, noszę przy sobie fajki, które zawsze palił, miętowa woń Jego ulubionych gum do żucia, zapach naleśników w naszej ulubionej kawiarence - wszystkie aromaty, które utożsamiały się z Nim. mocno zaciągam się nosem, lecz nie ma najważniejszego: nie czuję, jak pachnie Jego skóra. nie czuję tego, co było o każdym poranku, gdy muskał palcami moją twarz, obejmował moje biodra ramieniem. jest to w czym Go odnajdowałam, nie odnajduję już Jego samego, a szukając wskazówek w poszukiwaniach słyszę tylko jedno - "Go już nie ma, zrozum".
|
|
|
|