 |
|
Rap to praktyka, nie obserwacja, fizyka.
Rap to doświadczenie, na sobie i na scenie.
|
|
 |
|
Zuchwały plan, który spełnił swoje sny. I uwierz mi, to są moje najlepsze dni.
|
|
 |
|
Lubię te zdania, ludzie bez rozeznania. Ale wiedzą, wierzą, twierdzą, bez zastanawiania.
|
|
 |
|
Rymów konstruktor, gość w Twoim pokoju. Albo mnie kochaj albo zostaw w spokoju.
|
|
 |
|
Może jestem zła, ale w tym jestem doskonała.
|
|
 |
|
Czuje się tak dobrze będąc zła.
Nie ma mowy, żebym się zmieniła.
|
|
 |
|
To łajdak na usługach diabła.
|
|
 |
|
I to ten rodzaj miłości który nie jest z rozsądku, ale opiera się na intymności.
|
|
 |
|
jest nadpobudliwy , nie ma w nim ani grama dobra jest nieudacznikiem, jest włóczęgą , kłamie, blefuje jest nieodpowiedzialny , jest frajerem z bronią.
|
|
 |
|
kolejny raz z rzędu, wypijając w sylwestra kieliszek szampana, obiecasz sobie, iż w tym roku wszystko naprawisz, poukładasz, posklejasz serce i zabezpieczysz je do tego stopnia, że nikt go nie naruszy. zanim się obejrzysz znów będzie ten ostatni dzień grudnia, padający śnieg, petardy na niebie i poczucie tego, jak wciąż zakurzona, pokaleczona, gdzieniegdzie niezdarnie poszywana marną, białą nitką, jest Twoja dusza.
|
|
 |
|
zabierz mi udręczające sumienie, rozdzierający ból głowy, zmieszane uczucia. gubię się.
|
|
 |
|
uwielbiam te momenty, kiedy kumpela spycha mnie z ławki, czego efektem jest jebnięcie się głową o kawałek metalu siedzenia obok i spierdolenie się wprost w błoto. kolejno moje zamroczenie, chwilowy brak kontaktu z rzeczywistością i znajomi, którzy nachylają się nade mną z bezcennym "ej, kurwa, żyjesz?!" i wypełniającym źrenice przerażeniem.
|
|
|
|