 |
|
jestem nienormalnie szczęśliwa. albo to w jego perfumach było za dużo maryśki i się nawąchałam. kocham go.
|
|
 |
|
-To on rozbudził we mnie miłość..-przeczytałam na głos jeden z wpisów na moblo i to właśnie w tej chwili pojawiło się żółte słoneczka z chmurką wraz z Jego imieniem..Był dostępny, ale już dawno nie dla mnie..Był niczym wytwór mojej wyobraźni istniejący juz tylko w mojej głowie..Minuta, trzy, pięć.. Nie napisze..Przecież już od kilku miesięcy tego nie robi.Nie istnieje w moim realnym świecie,lecz tylko w mojej pamięci, we wspomnianiach, w których mnie nie opuści i w których będzie mi wierny..Tylko w nich czuję się na prawdę szczęśliwa i nie wiem co to smak słonych łez.. / pozorna
|
|
 |
|
tak, lubiłam tylko to , że woziłam się przy Jego boku między blokami. uwielbiałam to, gdy mogłam iść dumna obok Niego, a On co chwila odpowiadał komuś 'siema'. byłam rozpoznawalna dzięki Niemu - nic więcej. chciałam tylko tego. no, i te zajebiste szerokie ciuchy. przecież gdzies miałam Jego ciepłe spojrzenie, cudowne usta i widniejący na nich uśmiech. nie lubiłam droczenia się, i słokich minek - a gdzież tam. kochałam fejm jaki miałam dzięki Niemu, nie Jego. ta, tak sobie wmawiam. / veriolla
|
|
 |
|
tak, jestem rozpieszczona. mam swoje humory, zachcianki i muszę mieć wszystko czego zapragnę. teraz pragnę Ciebie ale nic z tego. Ty nie chcesz należeć do rozpieszczonej, bujającej w obłokach księżniczki.
|
|
 |
|
i nadal mam nadzieję, że jadąc autobusem wspominasz nasze wspólne chwile. słuchając muzyki pamiętasz, jak kiedyś wysyłałeś mi swoje ulubione kawałki. idąc parkiem masz w głowie spacery ze mną. pragnę abyś mnie zapamiętał. mimo tego, że już nie jesteśmy razem, chcę, abyś wspominał nas jak najlepiej.
|
|
 |
|
brązowookie cudeńko z kawałkiem skurwiela w środku.
|
|
 |
|
z upływem dni, moje złamane serce - goi sie.
|
|
 |
|
dlaczego bóg tak bardzo mnie nienawidzi? dlaczego zastanawiam się nad tym skoro jestem ateistką?
|
|
 |
|
Precz istoty rodzaju męskiego!
|
|
 |
|
chwycił za rękę i zabrał na koniec świta,
a potem się zmył.
|
|
 |
|
miłość? kwestia podejścia.
|
|
|
|