 |
|
Nic się nie zmieni, póki w to nie uwierzycie. — Piekielny TMK
|
|
 |
|
Jeżeli masz w sobie na tyle skurwysyństwa żeby obrabiać mi za plecami dupę, to znajdź w sobie chociaż krztynę odwagi, by powiedzieć mi to prosto w oczy
|
|
 |
|
Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz, to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia, każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak, to właśnie jest miłość.
|
|
 |
|
Patrzę prosto w twoje oczy ale ich nie rozpoznaje na pewno mnie nie okłamiesz, mówiąc, że znowu nie ćpałeś. — Chok.
|
|
 |
|
Otóż jestem sam i czekam, aż mi się urwie film. — Chok.
|
|
 |
|
W ogóle od dawna nie dbam już o wielkość źrenic. Przez to że rzeczywistość jest tak ciężko zmienić. — Chok.
|
|
 |
|
Wiesz, chciałbym móc przejść przez świat z tobą, patrząc w gwiazdy chwytać wszechświat... — Chok.
|
|
 |
|
Mam ciężkie sumienie, a zamiast serca kamień. — TMK
|
|
 |
|
Wiesz, dziś już nic nie zostało z tamtym starań tylko jedna wspólna myśl, że skończyło się na planach.
|
|
 |
|
Nie myśl co będzie jutro bo pęknie ci serce, jeśli jeszcze je masz. — Eldo
|
|
 |
|
- Z czym kojarzy ci się Paryż? - Z miłością. - A coś więcej? - O miłości? Jest wspaniała, ale tylko do pewnego czasu. Wydaje się być czymś idealnym, ale to tylko pozory. Strasznie boli, gdy odchodzi i nic nie da się z tym zrobić. To bardzo trudne kochać i pozwolić komuś odejść, ponieważ jakaś cząstka nas samych pozostaje w tym drugim człowieku na zawsze. Musimy nauczyć się żyć od nowa, bo nie potrafimy zapełnić pustki jaka w nas została. Upadamy i tracimy zarazem wszystko - siłę, wiarę, a nawet samego siebie. - Pytałam o Paryż. [ yezoo ]
|
|
 |
|
My chyba lubimy ból. Ten psychiczny. Lubimy wspominać i rozdrapywać stare rany. Nie dość, że kiedyś się nacierpieliśmy, to jeszcze dziś sami siebie pogrążamy w odnawianym raz po raz cierpieniu.
|
|
|
|