 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
 |
|
nie rozumiesz, nie widzisz tego co jest dla Ciebie tlenem. absurdem jest fakt, ze zauwazasz to dopiero gdy odetna Ci jego dopływ. dusisz się, po omacku starając się nabrać powietrza. wspomnienia, który jak zakażony tlen wirują w Twoich płucach dusząc Cię jeszcze bardziej. nie możesz otworzyć okna. jesteś bez wyjścia. dławienie się brakiem powietrza, czegoś najcenniejszego, najistotniejszego jest Twoim jedyną opcją, jaką możesz brać pod uwagę. warto doceniać, że nasze serce ma czym oddychać. w każdej chwili ktoś może nam zapierdolić butle tlenową. nasze szczęście.
|
|
 |
|
Lecz tylko mówiłem, teraz to rozkminiłem, teraz zauważyłem ile przez to straciłem.
|
|
 |
|
I nie chcę z Tobą gadać, z Tobą stać, się zadawać, słyszysz jego mać, ja nie chcę Cię znać.
|
|
 |
|
ciągle przepraszasz a nic sie nie zmienia
|
|
 |
|
po śmierci pójdę do nieba, bo piekło przeżywam na ziemi.
|
|
 |
|
Najebany człowiek, to szczęśliwy człowiek !
|
|
 |
|
zrozum sens prostych słów.
|
|
 |
|
jedyną miarą szczęścia są promile
|
|
 |
|
W środku cały płonę, już pozbawiony złudzeń, żyję tak jak chce i nie próbuj mnie zrozumieć.
|
|
 |
|
Dreszcz, czemu znów jestem tu sam?
I znów się w piekło rzucam, i czuję ten ból w płucach
|
|
 |
|
Nie mam już sił, łez, zabrakło słów, pada deszcz,
|
|
|
|