 |
|
pierdolnął ciężki bas, bas! wszystko pozmieniał.
|
|
 |
|
każdy bujał się z ucieszoną michą.
|
|
 |
|
nie jestem zdziwiony, ponoć nie ma ludzi niezastąpionych.
|
|
 |
|
słabe charaktery są nie do ocalenia.
|
|
 |
|
wszyscy zgrani nie możliwie, jeden tok myślenia.
|
|
 |
|
wszystko w dwóch słowach sie zawierało.
|
|
 |
|
wszystko w dwóch słowach sie zawierało.
|
|
 |
|
fajny jesteś, dzisiaj śpisz u mnie
|
|
 |
|
nikt nie umiera bez utraty dziewictwa, życie pierdoli nas wszystkich
|
|
 |
|
pamiętam kiedy jeszcze inny tu był ten powietrza zapach
|
|
 |
|
przypomnij sobie tamte dni, nawet w zimie było jakoś więcej słońca.
|
|
 |
|
to jest ten czas gdy nadstawiasz drugi policzek.
|
|
|
|