 |
|
Tak wiem, do snu też można się zmusić
Można też usnąć i już nigdy nie wrócić
Jednym daje złagodzić ból wódki szklanka
Innym strzykawka, albo sznurek i klamka
Ale to jest zbyt proste, to jest tchórzostwem
Trzeba przetrwać zimę, żeby móc poczuć wiosnę
|
|
 |
|
myślenie o jutrze sprawia nam cierpienie, zapomnienie, dla nas może nie być jutra, rzeczywistość smutna, skrywana gdzieś głęboko, osiedlowy kokon, trzeba go opuścić, ale iść nie ma dokąd
|
|
 |
|
czy to świat jest zły czy ty? Rozejrzyj się co człowiek robi, a teraz spójrz w lustro i to powiedz człowiekowi. Dziecko się rodzi i chłonie cały ten syf zbudowany przez ludzkie dłonie.
|
|
 |
|
Z popiołu powstałeś, w popiół się obrócisz, hasło dla ludzi których los odrzucił
|
|
 |
|
wiem , że masz tą świadomość, że pomogę Ci w każdej sytuacji, zawsze. co by się nie działo. i doskonale zdajesz sobie sprawę z tego , że ja tu będę, nawet jak wrócisz za parę lat. / veriolla
|
|
 |
|
weszłam z tatą do sklepu, do którego wpada codziennie przed pracą. w sumie wyglądało jakbyśmy byli obcymi sobie ludźmi, i weszli tam całkiem osobno. miła ekspedientka spytała co podać. tato wymienił kilka produktów, po czym podał pieniądze. babce uśmiech nie schodził z twarzy, a słodkich słówek miała aż nad to. w końcu nie wytrzymałam i przytulając się do taty powiedziałam: ' tatuś, a może tą bombonierę w kształcie serca dla mamy, co?'. ekspedientce wyszły gały, a tato z miłym uśmiechem dodał: ' no to poprosimy jeszcze to'. tak, lubię zaskakiwać ludzi i owszem - jestem cholernie zazdrosna, jeśli chodzi o tatę. / veriolla
|
|
 |
|
wiem że bez tej klasy będę jak bez ręki, robiłam z nimi wszystko, nigdy nie zapomnę tego ile dla mnie zrobili, to oni ukształtowali mój charakter. / paulysza
|
|
 |
|
coraz częściej nad ranem w mojej głowie pędzą myśli, zbyt wiele się zdarzyło odkąd ostatnio gadaliśmy.
|
|
 |
|
Ile w życiu jest momentów gdy tak naprawdę nie wiesz dokąd dążysz.
|
|
 |
|
Czasem brak mi tajemnego przycisku dzięki któremu mogłabym się wyłączyć i przez moment po prostu od wszystkich odejść
|
|
 |
|
Wstań i podejmij w końcu walkę ze swoimi zobowiązaniami .
|
|
 |
|
Dziś to Twoi ukochani ziomkowie sprzedają Cię jak niechcianego kundla.
|
|
|
|