 |
Niespełniona miłośc zamknięta w psychiatryku
|
|
 |
Zauroczył ją . W tak głupi, naiwny, banalny sposób
|
|
 |
A ona odkleiła sobie uśmiech z twarzy. Już nie musiała udawac- miała swój
|
|
 |
Zbieram osoby chętne na spacer po szczęście, ktoś chętny?
|
|
 |
Bo ona lubi usiąśc na parapecie wsadzic słuchawki w uszy i patrzec w gwiazdy, by po chwili pójśc po telefon i odczytac" masz 1 wiadomośc" od Niego
|
|
 |
Chciałam tylko powiedziec, że kocham cię czy coś:*
|
|
 |
Nie, nie. On już nie jest mój...Właściwie nigdy nie był. Może go sobie pani zabrac. Mogę pani też powiedziec jaki będzie wobec pani. Będzie szaleńczo niby- kochał, potem zacznie kłamac, a na końcu zdradzi. Sama to pani odkryje...miłej zabawy
|
|
 |
Od dziś będę się zabawiac każdym napotkanym na mojej drodze mężczyzną. Zero sentymentów ckliwych wspomnień, zaangażowania czy uczuc. Papieros w mojej dłoni będzie stałym gościem, a kakao zamienię na czerwone wino. Będę żyła chwilą bez myślenia o konsekwencjach. Chcę życ życiem, a nie kimś
|
|
 |
Siedziała a ławce wpatrując się w jego dawne smsy z myślą, że to było niedawno
|
|
 |
Leżę na podłodze i zastanawiam się jak nazwac to, co teraz czuję
|
|
 |
Szczęście zamyka się a bardzo mały kluczyk, który łatwo zgubic
|
|
|
|