 |
|
Nie oczekujcie ode mnie optymistycznego podejścia do życia, ponieważ sytuacje, które ostatnio miały miejsce bardzo zmieniły moje podejście do wszystkiego. Kolejny raz w moim zyciu nastąpiły dość radykalne zmiany, których bardzo się bałam i wciąż się boję.
|
|
 |
|
Nie chcę być czubkiem, psychotropkiem, stukniętą wariatką. I nie chcę być normalną w waszym nienormalnym świecie.
|
|
 |
|
jak w kadrze z najbardziej dennego romansu, siedziałam na zamglonym jeszcze dworcu. przyglądałam się jego zasnutej sylwetce z odległości kilku metrów, błagając w myślach, aby nie wsiadł do pociągu, który miał nadjechać za kilka minut. spojrzałam na tarczę zegara. czas upływał coraz szybciej, a ja z chwili na chwilę opadałam z sił znacznie bardziej. próbowałam wstać, podejść- nie potrafiłam, paraliż obezwładniał mi ciało. usłyszałam pociąg sunący po torach, hamując. chmura dymu. nieprzyjemny zapach. wciąż nie spuszczałam z niego wzroku, pokręcił jednak tylko głową, biorąc walizkę do góry i wstawiając ją do jednego z wagonów. odwrócił się, zawieszając spojrzenie na mnie. uśmiechnął się blado, po czym ostatecznie wsiadł do środka. Odjechał, zostawił mnie samą ze świadomością ze jestem kobieta jego życia i nigdy mnie nie opuści.
|
|
 |
|
-Co masz w tej butelce?
-Eliksir szczęścia.
-A mówiąc po Polsku?
-Sok wiśniowy z wódką.
|
|
 |
|
Nie ingeruj w moje życie. Chce płakać - będę płakała.
Chcę byc sama - będę sama.
Chcę krzyczeć - będę krzyczała.
Jeżeli będę miała kaprys, wyjdę z domu o 3:03 w nocy i będę śpiewać pod oknami,
że znowu mi nie wyszło.
Tak, jestem egoistką. i co ci do tego ?
|
|
 |
|
Chcę mieć tylko problemy typu różowa szminka czy bardziej różowa.
|
|
 |
|
Nikt Cię nie ostrzegł, że jestem kobietą fatalną. Ja też nie zamierzam.
|
|
 |
|
rozum, zrobisz cos dla mnie?
to bardzo wazne. nigdy ci tego nie zapomnę. zrobisz? moglbys mi wylaczyc na jakis czas sumienie? dokucza mi. strasznie mi dokucza.
|
|
 |
|
Gwałtownie potrzebowała wódki. Albo paru wódek. Albo pięknego, silnego, milczącego mężczyzny, z którym kochałaby się do utraty przytomności..
|
|
 |
|
- Przykro mi - powiedział grubym głosem.
- Mnie też jest przykro.
- Nie chce Cie stracić - dodał , biorąc ją za rękę.
Jego głos zniżył się niemal do szeptu.
Widząc jego żałosną minę , wzięła go za rękę i ścisnęła , a potem niechętnie puściła. Znowu poczuła , że stają jej w oczach łzy , i starała się je powstrzymać.
- Ale nie chcesz mnie również zatrzymać, prawda?
Na to nie znalazł odpowiedzi ..
|
|
 |
|
może i znajdę męża, może będę miała rodzinę, może nawet psa i dom z ogródkiem, ale nigdy nie zapomnę chwil spędzonych z Tobą. Nie ma co ukrywać jesteś miłością mojego życia. I mogę nawet nie mieć tego wszystkiego - chcę tylko Ciebie. A jeżeli przyszłość nie należy do nas - cofnijmy się do przeszłości, nawet na ułamek sekundy.
|
|
|
|