 |
|
kocham ją szalenie, kiedy ma mokre włosy, nienawidzę szczerze, kiedy ma do mnie fochy
|
|
 |
|
jestem tym złym, choć lubi mnie tu każda suka
|
|
 |
|
nie pisz scenariuszy, nie ma sensu się nakręcać
|
|
 |
|
kochaj jak nikt inny – powodzenia człowiek, wszystkiego dobrego, a szczególnie dobrych wspomnień
|
|
 |
|
najzwyczajniej masz to w oczach, one mogą zostać
|
|
 |
|
czemu tak jaki powód mieliśmy dać rade, odebrałaś rozum serce zostawiłaś krwawe. nie wiem czy nawet jesteś warta tych liter, ciężko opisać jak ciężko się bez ciebie żyje
|
|
 |
|
dobra niechętnie przyznam się że tęsknię. nie wiem ile w takim stanie jeszcze będę
|
|
 |
|
co za zachowanie po co słowo honoru, jedno mówisz drugie robisz jak zaufać twemu słowu
|
|
 |
|
staram się jak mogę kiedy w coś wchodzę, daję z siebie wszystko czy to miłość, rym, zarodek
|
|
 |
|
serce moje to wtedy była taka szmata. wycierałaś nim swoje łzy, rozlaną zupę, wylaną kawę. twoja własna, prywatna szmata.
|
|
 |
|
potem płakała. płakała tak, że bałem się, że cała przez oczy wycieknie.
|
|
  |
|
To ona jest moim aniołem. Jest kimś z kim chcę spędzić resztę swoich dni, kimś przy kim rano chcę budzić się i wieczorem kłaść się koło niej spać. Tylko jej zapach chcę czuć, gdy wtula się w moje ramiona i powtarza, że nikogo tak bardzo jeszcze nie kochała. To ją chcę widzieć, gdy wracam z pracy, witać się z nią namiętnie, a potem razem odpoczywać po całym męczącym dniu przed telewizorem oglądając dobrą komedię romantyczną, przy tym popijając ciepłym kakaem, takim jakie najbardziej lubi. To koło niej w ciepłe wieczory chcę leżeć pod gołym niebem, wskazując palcem gwiazdy wybierając najładniejszą i największą tak zwaną naszą gwiazdę. Potem wtulać się w nią, i razem zasypiać, budzić się kolejnego dnia przy niej. I zaczynając dzień od nowa, tylko z nią. Zaczynać wszystko jak w bajce, tak jakby dzień za dniem nie mógł dobiec końca. Tak jakby wspólne dni nigdy się nie kończyły. Bo one nie skończą się, nie mogą. Nie pozwolę na to, żeby cokolwiek poszło nie tak. Bo za bardzo ją kocham.
|
|
|
|