 |
|
"Były dni kiedy czuła się szczęśliwa, przekonana, że wszystko się jakoś ułoży, ale to uczucie równie szybko pojawiało się jak znikało, pozostawiając jedynie smutek."
|
|
 |
|
"Owszem miała wspomnienia, ale wspomnień nie można dotknąć, poczuć ani przytulić. Nigdy nie były dokładnie takie jak tamta chwila, a z biegiem czasu nieubłaganie bladły."
|
|
 |
|
"W głębi duszy wiedziała, że taki stan jest normalny i wcale nie uważała, że traci rozum. Wiedziała, że pewnego dnia będzie znowu szczęśliwa, a to, co teraz czuje stanie się jedynie odległym wspomnieniem. Tylko tak trudno było uporać się ze wszystkim.."
|
|
 |
|
Kto ułożył te fałszywe słowa że miłość jest piękna...
podobna do słońca...
gdy jest prawdziwa nigdy nie ma końca....
miało być tak: JA + TY=MY...
niestety MY to tylko wspomnienie, po prostu głupie przejęzyczenie...
|
|
 |
|
"Wystarczy, że zamknę oczy, a od razu cię widzę. Przestaję oddychać, aby poczuć twój zapach. Staję twarzą do wiatru, aby domyślić się twojego oddechu... Świadomość, że gdzieś jesteś na tej ziemi, będzie w moim piekle moim malutkim kącikiem raju..."
|
|
 |
|
"Podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszyłeś we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałam. Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. Zawsze..."
|
|
 |
|
"Miała nadzieję, że już go nie kocha, że to minęło.
Tak bardzo się starała, żeby to minęło. Ostatnie pół roku to był właściwie odwyk. Odwyk od niego, od jego wariackiej miłości, od pocałunków, jego fantazji, jego wygłupów, jego napadów melancholii, jego niezwykłości. Nie udało się. Owszem, może i o nim zapomniała, ale wcale nie przestała go kochać."
|
|
 |
|
"Tak często ktoś odchodzi zanim mrugniemy okiem.. Zanim powiemy cieszę się Twoim widokiem.."
|
|
 |
|
serce tak szczelnie zamknęło się w czterech ścianach swojego cierpienia..
|
|
 |
|
"Wiesz, że ja zawsze tęskniłam za Tobą już troszeczkę, nawet gdy byłeś blisko mnie. Tęskniłam juz tak sobie trochę na zapas. Żeby później tęsknić mniej, gdy już pójdziesz do domu. I tak nie pomagało."
|
|
 |
|
Wykupiłam bilet na koniec tęczy by oglądać jak gwiazdy wpadają do morza..
|
|
 |
|
a wieczorem siedzimy na dachu i jemy gwiazdy plastikową łyżeczką...
|
|
|
|