 |
|
Siedziałam na ławce pijąc Redds'a... tak na odwagę, żeby lepiej przyjąć to co mi za chwilę powie... a było to takie oczywiste o czym chce ze mną porozmawiać- o tym czego nie ma- o nas.
|
|
 |
|
Jesteś tak sztuczna jak w Twoich cyckach sylikon.
|
|
 |
|
Ona tak jakby czekała a On tak jakby mial ją gdzieś .
|
|
 |
|
na szafce tu obok przy drzwiach niedokończona paczka fajek, nasze radio wciąż gra - a Ty odchodzisz trzydziesty raz..."
|
|
 |
|
Słuchaj, Serce. Nie rób mi tego. Proszę cię. Nie załatwiaj ze mną nic przy wódce
|
|
 |
|
Potrafie fałszywie sie uśmiechnąć. Uwielbiam patrzeć z nienawiścią i pogardą, odzywać się z ironią. Jestem w stanie zrobić ci krzywdę aby się zemścić. po dniach tygodniach latach. kiedy znajdę odpowiednią okazje. Czasem płacze bo nie mam siły. Śmieje sie wtedy kiedy mam ochotę. Wiem, że jeśli ktoś zdradzi raz zrobi to znowu. Wybaczam, tylko jeśli kocham. Boje się jedynie śmierci lub samotności. Nie jesteś w stanie mnie poniżyć bo doskonale znam swoją wartość. Nie wymagam od innych tego czemu sama nie potrafiłabym sprostać.Lecz stać mnie na wiele.
|
|
 |
|
..Bo kiedy jestem miła, biorą mnie za łatwą... kiedy jestem szczera, mówią, że się wywyższam... kiedy nie chce ranić innych, mówią, że jestem nie fair... kiedy jestem sobą, mówią, że udaje innych... kiedy chce się przytulić, mówią, że się kleje... kiedy płacze słyszę "przestań! nie becz"... kiedy dusze to w sobie, mówią, że nie mam serca..
|
|
 |
|
co u mnie słychać?- wszystko zajebiście dobrze się toczy.dla wrażliwszego ucha powiem - wspaniale, dziękuje:) prawda jak słodko, można się porzygać
|
|
 |
|
Zabierz mnie daleko, gdzie marzenia się spełniają, gdzie troski ulatują, gdzie żale znikają. Zabierz mnie w krainę szczęśliwości, gdzie piękno dech zapiera, gdzie powietrze jest czyste jak łza, która spływa po uśmiechniętym policzku... Nie pozwól się zatracic, pozwól miec świadomośc, że marzenia się nie spełniają, że senne szczęśliwe historie kończą się o poranku, gdy promienie słońca wpadające przez otwarte okno rozświetlą mą twarz, gdzie oczy znów ujrzą szarą rzeczywistośc. Bądź przy mnie o poranku i swoim uśmiechem i lekkim pocałunkiem spraw aby dzień był usmiechem, wtedy nie będę bac się niczego... Jak to jest byc szczęśliwym?
|
|
 |
|
A tą koronę Ci z głowy zerwę i wsadzę głęboko w dupę, królowo za trzy grosze.
|
|
 |
|
Mieć przyjaciół, Którzy będą z nami szli... Oni dają siłę, jakiej nie pokona nic... Nie chcę patrzeć, Jak odchodzi któryś z Was... Ciąglę wierzę w to, Że zatrzyma nas czas. Nie pamiętam żadnych dat, Jesli jakaś była zła... Bo najważniejsza jest ta data, w której Ktoś mi przyjaźń dał...:*
|
|
 |
|
Zawstydza mnie Twój widok, gdy idziesz z nią za ręke, a w mojej ręce jedynie torba z zakupami.
|
|
|
|