 |
|
Chcę zasnąć by móc przestać myśleć. Zapomnieć chociaż na chwilę o bólu, który rozrywa mi serce. Potrzebuję jednej nocy by móc się porządnie wyspać i cieszyć dniem, przecież na chwilę obecną chcę tak niewiele./Lizzie
|
|
 |
|
Tak, zranił mnie. Wykręcił moje serce jak szmatę i odszedł. Ludzie zawsze odchodzą. Ale to nic, potem wracają, przepraszają, odgrywają scenki, że niby przykro, a potem pach, znowu mogłabyś wycierać organem z klatki piersiowej podłogę./esperer
|
|
 |
|
Płakałam z żalu za przeszłością i ze strachu przed przyszłością.
|
|
 |
|
Łzy mają to do siebie, że nie pozostawiają po sobie śladów na twarzy. Wsiąkają w serce, niczym w gąbkę. Cały problem polega na tym, że każda gąbka ma swój limit.
|
|
 |
|
Na tym polega tajemnica, której nigdy nie zdołamy pojąć. Nie sposób wyjaśnić, dlaczego serce postanowiło pokochać tego, kogo pokochało.
|
|
 |
|
"Prawdziwe związki nie rozpadają się tak łatwo. Są jak cenny wazon, który tłucze się, a potem skleja z kawałeczków, znowu tłucze i znowu skleja, tak długo, aż kawałki przestaną do siebie pasować." -
Marilyn Manson
|
|
 |
|
Nie bój się. Nie pozwól, by to zauważyli.
|
|
 |
|
Powiedz mi prosto w oczy, że te wszystkie gesty nic nie znaczyły. Wyśmiej mnie. Wykrzycz mi prosto w twarz, że jestem cholernie naiwna, że nigdy nic dla Ciebie nie znaczyłam.
|
|
 |
|
Umieram, ale podnoszę kieliszek i wszystkim wam ze złamanym sercem, salutuję.
|
|
 |
|
Jeju. Dawno nie wchodziłam tutaj regularnie i przyznaję, że się odcięłam od internetów. Mimo to, nie wiecie jaką radość sprawiają mi wasze komentarze, wiadomości, to, że nadal tutaj jesteście i mnie czytacie. Jesteście niesamowici! Postaram się być częściej, może to też poukłada bałagan w mojej głowie. Przypominam, że jakiekolwiek pytania zadajemy o tutaj ---> ask.fm/esperka . Buziaki.
|
|
 |
|
Chciałabym żeby wrócił. Żeby był. Żeby pokazał, że to co było między nami tak naprawdę nigdy się nie skończyło. I mocno przytulił, tak jak dawniej. Nie chcę wielkich rozmów, wielkich wyznań. Chcę po prostu żeby tutaj był i już nie odchodził. Boże, tak go kocham. Boże, tak go kocham, że nie pamiętam już jak to jest nie cierpieć z powodu jego nieobecności./esperer
|
|
 |
|
Chętnie wyszłabym do was, ale od trzech dni rozczulam się nad sobą i myślę, że potrwa to trochę dłużej..
|
|
|
|