 |
|
Bezimienna...
jak Anioł skrzydlaty
Bez nazwy...
jak jedno z wielu ziarenek piasku w klepsydrze
Bez wieku...
jak atom materii z czasem zniknie w czeluści kosmosu
Znaki szczególne...
podcięte skrzydła z sercem na temblaku
Coś optymistycznego...
wciąż pod poduszką chowane resztki nadziei,
że w ludziach jest więcej dobra niż zła ... to ja !!!
|
|
 |
|
Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu. Chciałabym wyrzucić wspomnienie związane z Tobą .... ( raczej z wami bo tylu was było) ale się nie da .... Zmęczyłam się już szukaniem tego jedynego nawet dochodzę do wniosku że może nie ma nikogo dla mnie przeznaczonego .... W końcu to ŻYCIE parszywe zakłamane pełne złudzeń i smutku żalu i płaczu wzlotów i upadków i szczęścia w końcu trzeba je jakoś przeżyć i wytrzymać to wszystko bo nikt tego za mnie nie zrobi xD
|
|
 |
|
` byłabym najszczęśliwszą osobą na ziemi, gdybym dostosowała się chociaż do połowy rad jakie daje innym .
|
|
 |
|
Nazwać kogoś swoim życiem. Zabawne?
|
|
 |
|
byłam z siebie tak cholernie dumna, że przez dwa dni nie narysowałam ani jednego serduszka z Twoim imieniem, a wystarczyło tylko jedno, czekoladowe spojrzenie i kilka kartek w zeszycie zostało szczelnie pokryte Twoimi inicjałami.
|
|
 |
|
jak mnie zniszczył ? zwyczajnie - mówiąc zbyt dużo i przekraczając pewne granice.
|
|
 |
|
co jest w nim takiego szczególnego ? szczególnego w nim ? jak to co? wszystko jest w nim szczególne ! już pierwsze godziny jego obecności w moim życiu były szczególne.
|
|
 |
|
Najprawdopodobniej nigdy się nie dowiesz jak boli , gdy na mnie nie patrzysz i gdy muszę odwrócić wzrok od Twojej twarzy, nie patrzeć nawet kątem oka, abyś przypadkiem nie zauważył jakie wywierasz na mnie wrażenie.
|
|
 |
|
już miała gdzieś co pomyśli on i jego koledzy. była sobą.
|
|
 |
|
chciałabym, żebyś chociaż raz nie potrafił sobie odmówić mnie tak, jak piwa, imprez i kumpli.
|
|
 |
|
- A może wrócimy do tego co było rok temu ?
- Rok temu się nie znaliśmy .
- No właśnie .
|
|
 |
|
wszystko powraca.. On , jego uśmiech , jego spojrzenie..
i znowu kocham tego kretyna !
|
|
|
|