 |
|
wkręty, procenty, stan obojętny życiodajne sentymenty
|
|
 |
|
niby głupie gadu-gadu, a nawet z niego nie potrafię cię usunąć.
|
|
 |
|
jesteśmy tacy sami, różniło nas tylko tło
|
|
 |
|
kocham cię. przestań istnieć / żulczyk
|
|
 |
|
Znienawidź nienawiść, naucz się kochać
|
|
 |
|
lubię obudzić się rano i przypominając sobie sen poprzedniej nocy powiedzieć w myślach : 'jezu, ja jednak jestem popierdolona'.
|
|
 |
|
nigdy nie mów mi, że nosze wciąż głowę w chmurach, bo nie mam ochoty na rozmowy o bzdurach
|
|
 |
|
jestem słaby, muszę wpakować hajs w odżywki, bo mam problem z oderwaniem warg od fifki
|
|
 |
|
gram według własnych reguł, witamy w miejskim buszu. niech popłynie krew z uszu wszystkim pederastom w różu
|
|
 |
|
Jego oczy pełne są czegoś, czego nigdy nie zrozumiem.
|
|
 |
|
idę na długi spacer, mimo mrozu, chcę być sama tylko z Tobą, zrozum.
|
|
 |
|
wszystko ma swój koniec, wszytsko się wygasza, topnieje jak lód jak światło się rozprasza
|
|
|
|