 |
Na początku przez dwa lata udawaliśmy, że się sobą nie interesujemy, później dwa lata byliśmy razem, następne dwa się rozstawaliśmy tylko po to żeby przez kolejne dwa próbować o sobie zapomnieć. Proszę cię, wymyśl szybko coś na kolejne lata bo nie mam planu na przyszłość.
|
|
 |
To takie straszne, ile tak naprawdę można na kogoś czekać.
— J. Żulczyk
|
|
 |
"Potrafiliście siedzieć przez dziesięć godzin, patrzeć na siebie i w pewnym momencie bez słów, pomiędzy wami, w powietrzu pojawiały się piktogramy, obrazki, od zdań, które chcieliście sobie powiedzieć puchł język. Rysowaliście waszą rozmowę palcami w powietrzu. Niektórzy ludzie nie mają tego nawet po kwasie."
|
|
 |
tak wiele chciałabym ci powiedzieć, a przede wszystkim to, jak bardzo za Tobą tęsknię.. każda chwila spędzona z Tobą dodawała mi sił na kolejne stawianie kroków w życiu, które nie jest takie jakie sobie wymarzyliśmy. dzięki Tobie zrozumiałam ,że nie ważne jak jest ciężko nie warto się poddawać. każdy upadek dodaje nam sił, by później było nam lżej. ale dlaczego teraz tak bardzo tęsknie? dlaczego wylewam łzy za Tobą? bałam się tego, że Cię stracę i niestety straciłam. pamiętaj, że zawsze będziesz w moim sercu, bo w nim wyryłeś swoje imię, którego nigdy nie wymarzę. nie zapomnij, że też byłam w Twoim życiu. żyj szczęśliwie, wszystkiego dobrego!
|
|
 |
Przyznaj, nasze uczucie się zeszmaciły. Straciły na wartości. Nie ma już tego co kiedyś. Będziesz zaprzeczał, mówić, że znaczą tyle samo, ale to gówno prawda. Mamy jakieś górnolotne określenia, wizje idealnego świata. Mówimy o nich dużo, ale przecież tak dawno już ich nie ma, prawda? Zepsuliśmy się, nie ma kurwa nic. Wspominamy jak było pięknie, bo tylko to nam pozostało. Taka ułuda i świadomość, że choć kiedyś tam potrafiliśmy, teraz przesiadujemy na popiołach uśmiechu. Pogrążyliśmy uczucia, nie potrafimy czuć, nie chcemy czuć. Tak łatwiej, wygodniej, mniej boleśnie. Szmacimy miłość, a potem płaczemy, że ona popierdoliła nas
|
|
 |
nie jest mi łatwo budzić się z myślą, że znów czeka mnie dzień, kiedy opadają ręce. wiem, że już o mnie nie pamiętasz, lecz ja o Tobie nie zapomnę. chciałabym porozmawiać z Tobą o tym, jak życie stało się trudne, kiedy odszedłeś. dlaczego prosisz mnie o coś czego nie potrafię zrealizować? życie stało się dla mnie porażką i nie mam sił kroczyć dalej, widząc na każdym kroku rozczarowania. dawno Cię nie widziałam, minęło sporo czasu, a ja wciąż myślę o Tobie. staram się trzymać, lecz nie jest łatwo, kiedy los Cię depcze. milczysz, bo nie masz czystego sumienia i nie potrafisz zrozumieć, jak bardzo tęsknie? wiem, że już nic nie zmienię, ale chcę żebyś pamiętał, że w moim sercu pozostaniesz na długo.
|
|
 |
nie śpię kolejną noc, bo nie potrafię uspokoić moich myśli, które wciąż atakują serce, zadając ból. wszystko co miało miejsce parę chwil, dni, miesięcy, lat temu tkwi w mojej pamięci. pamiętam każdy gest, czułe słowa, tak bardzo za tym tęsknie. nie wiem, czy potrafię kochać, lecz wiem, że wszyscy którzy zadali mi ból też go poczują na własnej skórze, może nie teraz, nie jutro, lecz z czasem. tyle pytań chodzi mi po głowie, gdzie jest szczęście? gdzie jest miłość? ta odwzajemniona? świat staje się dnem, a ja kurewsko tęsknie za przeszłością, za tym co było, a nie wróci.
|
|
 |
potrzebuję uciec, choćby na chwilę odetchnąć od tej szarej, brudnej fałszu rzeczywistości. patrzeć na świat z pełnymi oczami łez, z wielkim bólem nie jest przyjemną rzeczą. dlaczego nie może być wszystko piękne i takie jakie byśmy sobie tego życzyli? dlaczego za każdym razem świat nas rani? dlaczego musimy patrzeć na to, jak odchodzą nasi bliscy, jak tracimy dom, czy życie? czy kiedyś będzie normalnie? czy kiedyś będzie wszystko kolorowe? tyle pytań, lecz to tylko część z nich. gdzie odpowiedzi? gdzie ich szukać?
|
|
 |
skoro potrafiłeś odejść to powinieneś też potrafić zniszczyć wszystko do końca, bym nie czuła już bólu, który rozrywa moje serce.
|
|
 |
Przykro mi. Szłam samotnie tak długo, że Twoje towarzystwo jest teraz niepotrzebne. Odzwyczaiłam się od Twojego dotyku tak bardzo, że każde muśnięcie powoduję odciski na moim ciele. Nie było Cię, kiedy upadałam, więc pozwól, że sama też się podniosę./esperer
|
|
 |
Nie mogę sobie dać rady. Ciągnie mnie. Tak jakby mnie coś omijało. Chwytam, muszę mieć – i znowu nic. I znów sięgam po coś nowego. Wiem z góry, że skończy się tak samo, ale nie mogę się opanować. Chwyta mnie, rzuca w coś, wypełnia mnie na chwilę i znów odrzuca, i pozostawia pustą jak głód, i znów powraca.
|
|
 |
Nie naprawiaj życia innym dorosłym. Zajmij się swoim. — Beata Pawlikowska
|
|
|
|